W kwietniu Związek Niemieckich Miast i Gmin zażądał całkowitego zakazu wjazdu do centrów miast dla samochodów z silnikami Diesla. Ale, żeby nie było – nie tak do końca każdego. Dyspensą objęto samochody spełniające normy Euro 6, czyli te, które są wyposażone i w filtry DPF, i w dodatkowe systemy oczyszczania spalin, takie jak układ SCR lub tzw. pułapka NOX, czyli filtr zasobnikowy wyłapujący związki azotu.

W związku z tym mam kilka przemyśleń, którymi chciałbym się z Wami podzielić. Po pierwsze, myślę, że nagonka na samochody z dieslami jest trochę na wyrost. To prawda, że ciągle widuje się samochody ciągnące za sobą chmurę dymu, jednak stojąc w korku, częściej czuję spaliny z samochodów z silnikami benzynowymi. Co więcej, niektórzy producenci zaczęli montować filtry cząstek stałych również do benzyniaków. To może sugerować, że nie są one tak nieskazitelnie czyste, jak się wydaje.

Drugim przemyśleniem jest wątpliwa dla mnie logika działania systemów oczyszczania spalin w silnikach Diesla. Stosowanie filtra DPF ma za zadanie wyłapać wszystkie cząsteczki sadzy ze spalin. Aby filtr nie zatykał się zbyt często, silnik musi pracować na maksymalnie zubożonej (w granicach rozsądku) mieszance, co powoduje zwiększanie emisji tlenków azotu. Jednak, gdy filtr jest już wypełniony sadzą, sterownik zwiększa dawkę paliwa, robi wtrysk dodatkowy, powodując zwiększenie temperatury wydechu i spalenie sadzy. Wszystko pięknie, ładnie, ale dzięki temu auto zużywa przez pewien czas zauważalnie więcej paliwa, emitując też więcej dwutlenku węgla. Analogicznie jest z filtrem zasobnikowym NOX. Działa on na podobnej zasadzie, co filtr DPF, lecz wyłapuje związki azotu. Gdy jego wskaźniki wykażą, że jest pełny, sterownik silnika wzbogaca mieszankę, żeby przekształcić związki azotu w azot i dwutlenek węgla.

Podczas szybkiej jazdy wypełnienie katalizatora zasobnikowego tlenkami i pozbycie się ich następuje w cyklach kilkudziesięciosekundowych, co podwyższa zużycie paliwa i emisję substancji szkodliwych. Dalsza obróbka spalin powstałych wskutek spalania mieszanki wzbogaconej odbywa się w filtrze DPF.

W związku z tym, w imię ekologii w samochodzie montowane są dwa systemy wymuszające zwiększenie zużycia paliwa. Ekologia jednak nie zaczyna się tam, gdzie kończy się rura wydechowa. O tym chyba ciągle się zapomina.