Maciej Blum: Skąd wywodzi się firma Motul i jakie są najważniejsze momenty w jej historii?

Paweł Pura, Group Community Manager Motul

Paweł Pura: Marka Motul jest dziś kojarzona głównie z najwyższej jakości olejami silnikowymi stosowanymi w motorspocie. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że spośród znanych i uznanych marek o podobnym profilu produkcji powinna być uznawana jako jedna z najstarszych na świecie.
Wszystko zaczęło się w czasach, kiedy o ropie naftowej i jej praktycznym zastosowaniu nikt jeszcze nie słyszał. Korzenie firmy Motul sięgają roku 1853 i założonej w Nowym Yorku firmy Swan & Finch, pierwotnie zajmującej się pozyskiwaniem i przetwórstwem tłuszczu wielorybiego, mającego ówcześnie zastosowanie m.in. jako paliwo do lamp i latarń.

W 1932 r. francuski importer olejów i smarów, firma Supra Penn kupiła większość udziałów w Swan & Finch, zmieniając nazwę na Motul, czyli taką samą jak najbardziej dochodowy i rozpoznawalny na rynku europejskim produkt amerykańskiego producenta.

Najważniejsze momenty w historii marki to:

  • 1953 – Motul jako pierwszy wprowadził na rynek uniwersalny, mineralny, wielosezonowy olej silnikowy o nazwie Multigrade Motor Oil.  W dobie dzisiejszych olejów syntetycznych już mało kto pamięta, że wtedy silnikowe oleje wielosezonowe stanowiły niespotykany skok technologiczny. Lepsza ochrona silników spalinowych w zmieniających się zależnie od pór roku temperaturach oznaczała nie tylko wygodę dla kierowców, ale i nowe możliwości projektowania dla konstruktorów.
  • 1966 – Motul wynalazł Century 2100, pierwszy olej półsyntetyczny okrzyknięty przez cały przemysł motoryzacyjny kolejnym krokiem milowym.
  • 1971 – chemicy i inżynierowie firmy Motul jako pierwsi na świecie opracowali i wprowadzili do produkcji w pełni syntetyczny olej silnikowy o nazwie 300V, znacznie bardziej wytrzymały pod względem obciążeń mechanicznych i termicznych.
  • 2004 – kolejnym krokiem milowym było wprowadzenie do oferty produktów wykorzystujących estrowe bazy olejowe. Obecnie oleje z linii 300V Factory Line oraz Motorsport Line wytwarzane w technologii Ester CORE® stosowane są przez profesjonalistów na całym świecie w pojazdach wyczynowych i sportowych.

Maciej Blum: Czy firma przy opracowywaniu olejów współpracuje z producentami motocykli? Jak wygląda proces tworzenia nowego produktu, który ma np. pomóc spełniać kolejną normę Euro lub zmniejszyć straty mocy wynikające z tarcia?

Piotr Pyrka, Technical Support Manager Motul

Piotr Pyrka: Współpracujemy z producentami motocykli głównie na niwie sportowej. Tory wyścigowe są doskonałym polem doświadczalnym. Dzięki bliskiej współpracy z zespołami sportowymi możemy testować nowe środki smarne, zanim jeszcze wejdą do produkcji. Doświadczenia, które tam zbieramy, pozwalają nam być zawsze o krok przed rynkiem. Pracując z zespołami fabrycznymi, wiemy także, jakie są trendy w konstrukcji motocykli i zanim wejdą one do produkcji seryjnej jesteśmy przygotowani do zaproponowania nowych olejów. Dobrym przykładem sa najnowsze wymagania JASO T903:2016, które wejdą w życie obowiązkowo z końcem kwietnia 2021 roku. Nowości dotyczą materiałów ciernych sprzęgieł stosowanych w motocyklach. Zmianie ulega także olej referencyjny, z którym będa porównywane wszystkie testowane oleje. Zmieniają się również wymagania dotyczące ochrony przekładni. Motul już w tej chwili jest gotowy do wprowadzenia nowych olejów na rynek.

Maciej Blum: Jak wygląda proces opracowania produktów chemicznych (środków smarnych i chemii motocyklowej)? Czy prowadzony jest dialog z rynkiem (klientem) na temat tego, co jest potrzebne (rodzaj produktu, jego właściwości)?

Paweł Pura: Motul to wciąż marka pełna pasjonatów sportu i aktywnych motocyklistów. Wiele pomysłów na nowe produkty bierze się z naszego wyczucia rynku, doświadczenia oraz obserwacji zmian i trendów.
W porównaniu do wielu firm tworzących światowy rynek środków smarnych i chemii motocyklowej, nierzadko będących oddziałami dużych koncernów petrochemicznych, Motul jest wciąż niewielką, rodzinną firmą. Dzięki temu proces decyzyjny jest u nas znacznie szybszy i droga od pomysłu do gotowego produktu na półce sklepowej jest znacznie krótsza.

Nasza stała obecność w sporcie motocyklowym, współpraca z zespołami startującymi w MotoGP, WorldSBK, Dakarze czy zawodach Endurance i możliwość wymiany spostrzeżeń i doświadczeń z zawodnikami i mechanikami zespołowymi jest dla nas ogromnym poligonem doświadczalnym i źródłem pomysłów na nowe produkty. Często na potrzeby wspieranych zespołów tworzone są krótkie partie eksperymentalnych produktów. Po udanych testach w sporcie trafiają one do seryjnej produkcji.

W codziennej pracy bardzo ważne jest dla nas budowanie bliskiej relacji z naszymi partnerami i klientami, słuchanie ich potrzeb, wspólne poszukiwanie możliwych rozwiązań. W Motul jesteśmy w stanie uruchomić produkcję zupełnie nowej formulacji oleju pod konkretne wymagania techniczne, choćby nawet jednego z naszych partnerów czy klientów.

Maciej Blum: Jak długo trwa wdrożenie np. nowego oleju od momentu decyzji o uruchomieniu nowej linii do rozpoczęcia sprzedaży? W jaki sposób testowane są produkty, zanim trafią na rynek i ile czasu zajmują testy?

Piotr Pyrka: Testy produktów, które trafiają na rynek, to w Motul proces ciągły. Cały czas monitorujemy trendy rynkowe i dbamy o to, aby nasze oleje były gotowe na najnowsze wymagania producentów motocykli. Testy nowych receptur trwają cały czas. Podczas nich sprawdzamy wszystkie parametry i porównujemy wyniki badań różnych naszych pomysłów, tak aby do produkcji można było wprowadzić produkty najlepiej spełniające wymagania. Często bywa tak, że spośród kilkudziesięciu pomysłów na nowy olej do produkcji trafia tylko jeden. Pierwsze testy to próby laboratoryjne parametrów fizyko-chemicznych nowych receptur. To pierwsze pole do sprawdzenia zgodności nowego produktu z wszystkimi formalnymi wymaganiami producentów motocykli i wymagań miedzynarodowych dotyczących m.in. składu chemicznego. Kolejny etap to badania stanowiskowe i hamowniane. Po dobraniu testowych receptur sprawdzamy, jak olej pracuje z poszczególnymi częściami układu napędowego motocykla, silnika, sprzegła oraz skrzyni biegów. Po takich testach weryfikacyjnych przeprowadzamy kompleksowe testy hamowniane na kompletnych układach napędowych, zarówno funkcjonujących od jakiegoś czasu na rynku, tak aby olej prawidłowo pracował w starszych modelach, jak i na nowych, które dopiero będą wchodziły do produkcji.

Przy uzyskaniu zadowalających wyników testom zostają poddane prawdziwe motocykle, zarówno te seryjne, jak i modele sportowe biorące udział w różnego rodzaju zawodach sportowych. Dzięki tak kompleksowym badaniom jesteśmy pewni, że oleje, które decydujemy się produkować seryjnie, są najlepsze a ich użytkownicy będą z nich zadowoleni.  

Maciej Blum: Jak mają się dostępne produkty do motocykli do polskiego parku motocyklowego? Czy ten sprzęt potrzebuje tak nowoczesnych środków smarnych?

Piotr Pyrka: Tak. Rynek jednośladów to ciągły wyścig ich producentów. Analiza polskiego rynku jednośladów potwierdza, że nowe modele motocykli znajdują wielu nabywców wśród Polaków. Czołowi producenci motocykli na świecie sprzedali w Polsce w 2016 r. ponad 25 000 motocykli, nie licząc motorowerów. Każdy z wymienionych producentów, takich jak Yamaha, Honda czy BMW sprzedał w minionym roku od 1100 do 2000 motocykli. Trend, jaki się zarysował w ciągu ostatnich lat, potwierdza ciągły wzrost sprzedaży.

Wyzwaniem jest rok 2017. Wprowadzono wymagania technologiczne Euro 4, co wymusiło duże zmiany w sprzedawanych pojazdach. Do nowych modeli potrzebne są nowoczesne, zaawansowane, syntetyczne oleje motocyklowe i Motul dba o to, aby do każdego z nich można było znaleźć właściwy środek smarny. Nasza oferta olejów do motocykli 4-suwowych to obecnie 20 produktów, a wśród nich najbardziej zaawansowane technologicznie oleje w 100% syntetyczne serii Motul 300V 4T i Motul 7100 4T. Mogę śmiało powiedzieć, że każdy użytkownik motocykla

Maciej Blum: W jaką stronę rozwija się oferta producentów środków smarnych (w tym Motul)? Czy ten rozwój jest skorelowany z lokalnymi rynkami (np. zapotrzebowanie na dany rodzaj oleju), czy ma charakter globalny?

Paweł Pura: Park maszyn na różnych kontynentach i rynkach oraz przyzwyczajenia klientów różnią się od siebie i co za tym idzie – inne są wymagania czy popyt na środki smarne. W Motul oczywiście dopasowujemy swoją ofertę do lokalnych wymagań i tworzymy specjalne produkty wyłącznie pod specyficzne rynki. Z linii produkcyjnej w naszej fabryce w Wietnamie zjeżdżają specjalne produkty niedostępne na rynkach poza Azją.
Na wielu innych rynkach rozwój określonych produktów podyktowany jest specyficznymi uwarunkowaniami. Niektóre rynki wciąż poszukują przede wszystkim produktów mineralnych, Afryka – ze względu na wiek parku maszyn, czy też Wielka Brytania – ze względu na specjalne przyzwyczajenia klientów. Rozwój produktów w tej technologii jest konieczny, aby Motul mógł rozwijać się i rosnąć również na takich rynkach.

Jednakże jako firma specjalistyczna, z misją edukacji użytkownikow olejów silnikowych, na całym świecie promujemy w pierwszej kolejności te same, dostępne globalnie linie produktowe Motul 300V, Motul 7100 oraz Motul 5100. To na ich rozwój kładziemy największy nacisk i dynamicznie uzupełniamy o nowe lepkości.

Maciej Blum: W jaki sposób radzicie sobie z dużą konkurencją na rynku? Jak wygląda walka o pozycję rynkową?

Paweł Pura: Wierzę, że kluczem do sukcesu jest przede wszystkim sumienne dostarczanie produktów dopasowanych do potrzeb klientów. To także przejrzysta komunikacja i informowanie klientów, jak w gąszczu informacji odnaleźć te, które pomogą im w podjęciu najlepszej dla nich decyzji. Mam tutaj na myśli m.in. prowadzoną przez nas konsekwetnie od lat edukację techniczną oraz „prostowanie” i „odkręcanie” różnego rodzaju mitów i stereotypów dotyczących olejów silnikowych.

Jako pasjonatom i specjalistom od środków smarnych zależy nam na zachowaniu motocykli oraz wszelkich innych pojazdów mechanicznych w jak najlepszym stanie, a to można osiągnąć tylko stosując najlepszej jakości produkty.

Kochamy motoryzację!