Skala problemu

Problem recyklingu opon jest globalny: każdego roku na świecie wymienia się ponad miliard opon w samochodach, a to oznacza ponad 13 milionów ton odpadów. Jedynie niewielka część z tego jest później recyklingowana poprzez ponowne bieżnikowanie, spalanie w cementowniach, utwardzanie i wzmacnianie nasypów drogowych itd. Wszystkie te metody są niewystarczające, a problem z każdym rokiem rośnie. Dopóki przedsiębiorcom będzie się bardziej opłacało nielegalnie podpalić składowisko opon niż je przetworzyć i zarobić na tym wielokrotnie więcej, zużyte opony będą płonąć.

Nowatorska metoda recyklingu opon

Wrocławski startup Syntoil opracował przełomową metodę przetwarzania opon i odpadów gumowych w procesie ciągłym pirolizy. Firma produkuje mobilne, kontenerowe systemy recyklingu. Opony najpierw rozdrabnia się, a następnie zostają poddane one działaniu bardzo wysokiej temperatury. Same instalacje (tzw. reaktory) to cylindry, do których wprowadza się drobną gumę pochodząca z opon i w wysokiej temperaturze doprowadza do reakcji, która pozwala uzyskać pełnowartościowe produkty m.in.: oleje, gazy i produkt stały składający się w przeważającej ilości z czystego węgla.

- Proces pirolizy oznacza termiczną obróbkę i jest znany od dawna. Nam udało się ten proces zmienić i udoskonalić, tak żeby był bezpieczny dla środowiska i finansowo opłacalny dla posiadaczy naszych maszyn - mówi Bogdan Sztaba, jeden ze współwłaścicieli. - Tradycyjne reaktory działają w sposób okresowy i trzeba je otwierać. Wtedy niestety emitują wiele trujących gazów i pyłów. Instalacja Syntoil działa w sposób ciągły - co daje dużą oszczędność energii i jest bezpieczna dla środowiska.

Co powstaje z zużytych opon?

- Zużyte opony są źródłem wielu cennych pełnowartościowych produktów: stałych, ciekłych i gazowych. Traktujemy każdą zużytą oponę jak możliwość potencjalnego zysku, który można dowolnie powiększać w zależności od potrzeb rynku. Dlatego ostatnie trzy lata spędziliśmy nie tylko na opracowywaniu technologii do przetwarzania opon, ale także na opracowaniu maksymalnej ilości produktów i ich zastosowań, w których można użyć przetworzone części - opowiada Piotr Jaszek, jeden ze współwłaścicieli Syntoil.

Rynek zbytu dla powstałych produktów jest praktycznie nieograniczony. Produkty znajdą zastosowanie w wielu sektorach gospodarki np. gaz może służyć do napędzania agregatów prądotwórczych. Oleje są świetnym komponentem do produkcji gumy lub olejów opałowych. Żywice nadają się do produkcji betonu, z którego można wyprodukować kostkę na podłoża. Wtedy zamiast cementu wykorzystuje się żywice, a kostka wytworzona w ten sposób nie przyjmuje oleju ani wody.

Produkty stałe, czyli wysokiej jakości sadza (karbonizat), dodawany jest do produkcji gumy jako wypełniacz. Z tych mieszanek gumowych powstają później np. dywaniki samochodowe, węże, taśmociągi czy ogólna galanteria gumowa w samochodach.

Ekologiczne podejście

Syntoil działa w ramach tzw. circular-economy. W praktyce oznacza to, że część przerobionych opon wraca z powrotem do produkcji opon i innych wyrobów gumowych. Dzięki temu zostaje zachowana ciągłość i możliwe jest ograniczenie zużycia surowców pierwotnych (naturalnych), a cała instalacja jest samowystarczalna energetycznie, wykorzystywana energia jest bowiem wygenerowana we własnym zakresie.

Technologia procesu ciągłego pirolizy znacznie ogranicza emitowanie szkodliwych gazów do atmosfery i pozwala na otrzymywanie wartościowych produktów rynkowych.

Źródło: Syntoil