Czyszczenie silnika w modzie

© Maciej Blum

Udostępnij:

Częstym tematem reklam paliw jest ich zdolność czyszczenia silnika. Chodzi przede wszystkim o czyszczenie wnętrza jednostki napędowej, czyli komory spalania oraz układu dolotowego, a więc miejsc, które mają kontakt z paliwem. To tam powstają nagary i osady, które rzeczywiście wpływają na pracę silnika.

Reklamy tego typu środków przez wielu kierowców uznawane są jedynie za „chwyt marketingowy”, gdyż uważają oni, że nie mają możliwości sprawdzenia, jak na czystość silnika wpłynie używanie „myjącego” paliwa. W istocie przeciętny użytkownik samochodu raczej nie odczuje różnicy w osiągach auta. Proces narastania nagarów i ich wypłukiwania przez takie paliwo jest tak powolny, że kierowca zdąży się przyzwyczaić do tych niewielkich i rozciągniętych w czasie zmian. Jednak już mechanik będzie mógł powiedzieć więcej, o ile użytkownik stosuje ten rodzaj paliwa sumiennie i regularnie. Podobne pakiety myjących składników zawierają też dodatki polepszające właściwości paliwa, ale i tu, zdawałoby się, trzeba wierzyć producentom „na słowo”.

Niedawno miałem okazję przekonać się, jaki wpływ na silnik ma paliwo nieposiadające właściwości czyszczących. Podczas spotkania z przedstawicielem jednej z firm sprzedających dodatki chemiczne do paliwa mogłem obejrzeć zdjęcia i części silników o niewielkich przebiegach, w których już zgromadziło się bardzo dużo nagarów. Zdjęcia te zostały wykonane w autoryzowanej stacji obsługi jednego z największych producentów samochodów hybrydowych.
Dlaczego tam? Okazuje się, że całkiem spora rzesza klientów skarży się na duże zużycie oleju przez silniki w „hybrydach”. Po ich rozebraniu okazało się, że problem stanowił ów nagar.


Warunki pracy silnika spalinowego w samochodzie hybrydowym są skrajnie niekorzystne. Jednostki są ciągle niedogrzane, co skutkuje tym, że w cylindrach kondensuje się dużo wody z powietrza. Woda ta ścieka po gładziach cylindrów do miski olejowej, gromadząc się również w rowkach pierścieni, a potem jest wyrzucana do układu wydechowego. Ciągła praca „na zimno” powoduje ponadto większe zużycie oleju, który – spalając się – tworzy nagary. I okazuje się, że silnik samochodu hybrydowego z niewielkim przebiegiem wygląda w środku, jakby objechał kilka razy kulę ziemską. Dlatego właśnie szerokie pole do popisu mają tu wszelkie substancje czyszczące znajdujące się w oleju silnikowym czy paliwie, którym silnik jest napędzany. Można spokojnie powiedzieć: „Sprawdzam!” i okazuje się, że to działa.

Udostępnij:

Drukuj


TOP w kategorii


#Ludzie i komentarze






Maciej Blum



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również