Auto z dużym przebiegiem – czy trzeba bać się kupna takiego samochodu?

licznik, przebieg © Pixabay

Udostępnij:

Wiele osób noszących się z zamiarem zakupu samochodu odrzuca oglądane egzemplarze wyłącznie na podstawie wielkości ich przebiegu podanego w ogłoszeniu. Czy jednak auto używane z małym stażem kilometrów w ruchu drogowym może być gwarancją dobrego stanu technicznego? Jak niski lub wysoki przebieg ma się do komfortu eksploatacji po dokonaniu zakupu? 


Skonfrontuj przebieg z trybem użytkowania samochodu

Sebastian Dudek z Autotesto, Ogólnopolskiej Sieci Ekspertów Samochodowych tłumaczy – Zanim padnie stwierdzenie, że skoro auto ma duży przebieg, to jego części uległy większemu zużyciu, warto zdać sobie sprawę z pewnego niuansu, który rządzi tym, jak szybko zmniejsza się kondycja poszczególnych elementów silnika, zawieszenia, układu kierowniczego, skrzyni biegów itd. Aby mieć pewność, że osąd będzie w takim wypadku sprawiedliwy trzeba dojrzeć różnicę pomiędzy samochodem, który ma przebieg 100 000 km i był użytkowany regularnie w trybie miejskim na odcinkach od 3 do 10 km, a autem młodszym jednak z 150 tys. km na liczniku i następstwami użytkowania w warunkach podróży poza miastem. Jakie wnioski można na tej podstawie wyciągnąć? Między innymi to, że:

– pierwsze auto, pomimo mniejszego przebiegu będzie miało z dużym prawdopodobieństwem o wiele bardziej zużytą skrzynię biegów, elementy układu kierowniczego, hamulce, a także akumulator (ze względu na liczne manewry, o wiele częstsze korzystanie z przełożeń skrzyni, a także fakt, iż na małych odcinkach akumulator mógł być notorycznie niedoładowany, co zmniejsza jego żywotność),

– dzięki długiej i jednostajnej jeździe samochód z większym przebiegiem będzie posiadał lepiej utrzymany silnik (mniejsza liczba cyklów rozruchu), sprzęgło, skrzynię biegów, czy też układ kierowniczy,

– im większa różnica przebiegu tym niuanse te stają się mniejsze, ale już np. po przekroczeniu progu 300 000 km i utrzymaniu sprawności przez samochód możemy się spodziewać, że dany egzemplarz był dobrze serwisowany (np. wymieniono kluczowe podzespoły), co nie jest tak oczywiste, gdy mamy do czynienia z mniej używanym autem, którego właściciel twierdzi, że za mało kilometrów, by cokolwiek wymieniać.


TOP w kategorii




Niski przebieg czyli…

Auta z niskim przebiegiem teoretycznie nie powinny trafiać na rynek, w rzeczywistości takie egzemplarze pojawiają się jednak w ofertach sprzedaży samochodów używanych z kilku powodów. Zdecydowanie najrzadziej można spotkać tu samochód, który był mało używany i posiadał troskliwego właściciela. Zamiast tego spora część ofert dotyczy pojazdów, które:

– uległy kolizji, której efekty zostały naprawione, jednak aktualny właściciel obawia się o bezpieczeństwo podróży takim egzemplarzem,

– zaczynają sygnalizować pierwsze poważniejsze usterki, a Sprzedający woli szybko pozbyć się auta niż naprawić je przed umieszczeniem oferty (lub prowizorycznie maskuje faktyczny stan elementów silnika, zawieszania i innych części),

– poprzez intensywną eksploatację miejską posiadają zużyte fotele, a także wytartą tapicerkę, kierownicę, czy drążek zmiany biegów,

– funkcjonują na bardzo zużytych płynach eksploatacyjnych, których aktualny właściciel nie chce wymieniać,

– choć młode i z małym przebiegiem były parkowane „pod chmurką”, a więc są o wiele bardziej podatne na korozję, a ich hamulce, akumulator, czy też opony zużywały się szybciej.

Czy bać się samochodów z dużym przebiegiem?

Na to pytanie można udzielić tylko jednej odpowiedzi, a mianowicie: NIE. Warto jednak pamiętać, że tematu tego nie należy traktować zero-jedynkowo. Regularny serwis i dobrze wykonane naprawy, a także zadbanie o wymianę płynów eksploatacyjnych mogą zagwarantować kierowcy bezproblemową eksploatację nawet po przełamaniu bariery 300 000 km. – Historia pojazdu to o wiele pewniejszy argument podczas podejmowania decyzji o zakupie – stan licznika to tylko jeden z elementów, który się na nią składa – wyjaśnia ekspert z Autotesto. Warto więc weryfikować przeszłość oglądanego auta, w czym mogą pomóc kierowcy informacje uzyskane w ASO, dokumentacja potwierdzająca zakup i wymianę części, miernik grubości lakieru, a także specjaliści (np. z Autotesto), którzy w krótkim czasie przygotują wyczerpujący raport z ekspertyzy takiego samochodu.

Źródło: Autotesto

Udostępnij:

Drukuj





aE



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również