Jaki był 2019 rok? Jaki będzie kolejny?

© Raven Media – Maciej Blum

Udostępnij:

Początek stycznia standardowo jest okresem podsumowań. Wprawdzie statystyki opisujące minione dwanaście miesięcy w różnych sektorach branży motoryzacyjnej jeszcze się nie pojawiły, jednak postanowiliśmy na nie nie czekać i zapytaliśmy przedstawicieli kilku firm działających na polskim rynku o ich pierwsze wrażenia po zakończonym już 2019 r., a także o oczekiwania wobec rozpoczynającego się właśnie 2020 r.

Trudno jednoznacznie ocenić miniony rok z punktu widzenia całej branży motoryzacyjnej. Z pewnością widoczna była swego rodzaju niepewność, którą wywołały gorsze wyniki sprzedażowe na większości europejskich rynków. Mniejsza sprzedaż pociąga za sobą mniejszą produkcję, a to przekłada się na gorsze wyniki w wielu różnych sektorach przemysłu motoryzacyjnego.

Rok 2019 branża automotive w naszym kraju w najważniejszych segmentach zakończy najprawdopodobniej na plusie. Od stycznia do końca listopada sprzedaż lekkich pojazdów (samochody osobowe i dostawcze o DMC do 3,5 t) wzrosła o 3,1% (sprzedaż samych aut osobowych wzrosła w tym okresie o 3,4%). Dodajmy, że niezwykle dynamicznie rośnie także sprzedaż samochodów hybrydowych (+63,4%) i elektrycznych (+97,7%), ale w liczbach bezwzględnych wciąż wygląda to słabo.

W tym samym okresie spadła jednak o 4,4% sprzedaż pojazdów użytkowych o DMC powyżej 3,5 t, z czego sprzedaż ciężarówek zmniejszyła się o 4,2%, a autobusów – o 7,1%.

Spadki najprawdopodobniej odnotuje także segment pojazdów używanych, które trafiły do Polski w 2019 r. W pierwszych jedenastu miesiącach do kraju sprowadzono w sumie nieco ponad 860 tys. aut używanych, tj. o 0,5% mniej niż w analogicznym okresie 2018 r.

W pierwszym półroczu zlokalizowane w Polsce zakłady produkcyjne opuściło blisko 500 tys. nowych pojazdów, co jest rezultatem o 0,5% lepszym niż przed rokiem. Jednak produkcja w segmencie samochodów osobowych spadła w tym czasie o 2,8%.

Wprawdzie w pierwszym półroczu wartość eksportu produktów motoryzacyjnych zwiększyła się o 3,5%, ale wartość eksportu samochodów osobowych spadła o 6,2%. W tym samym okresie produkcja sprzedana przemysłu motoryzacyjnego wyniosła 120,8 mld zł i była wyższa o 5,8% niż przed rokiem.

Bogdan Ptak, Product Management, Fuchs Oil

W zakończonym już roku Fuchs Oil zanotował wzrost sprzedaży produktów motoryzacyjnych. W ślad za unowocześnianym parkiem samochodów wdrożyliśmy szereg nowych produktów, jak np. Titan GT1 FLEX 23 5W-30, który dzięki swojemu szerokiemu profilowi będzie mógł być stosowany w bardzo dużej części eksploatowanych w Polsce samochodów. Nowa grupa produktów FLEX (od flexible) to uniwersalne oleje posiadające szereg dopuszczeń i rekomendacji oraz spełniające ACEA C2 i C3 (stąd w nazwie cyfry 23). Liczymy na dalszy wzrost sprzedaży w kolejnych latach w segmencie samochodów osobowych właśnie dzięki temu produktowi.

Jednak plan wzrostu sprzedaży nie ogranicza się tylko do tego jednego produktu. Zanotowaliśmy także wzrost sprzedaży produktów motocyklowych oraz rolniczych środków smarnych. Będziemy kontynuowali rozwój oferty w 2020 r., a nowe produkty będą wychodziły naprzeciw coraz bardziej restrykcyjnym normom emisji spalin i wymaganiom nowoczesnych silników. Jednym z takich wyzwań było pojawienie się w silnie doładowanych silnikach z wtryskiem paliwa zjawiska LSPI. Wdrożyliśmy odpowiednie oleje przeciwdziałające takiemu spalaniu.


Elektromobilność w Polsce nie rozwinęła się jeszcze na tyle, by był to istotny trend już w bieżącym roku. Być może zmieni się to w kolejnych latach. Natomiast stale unowocześniany park pojazdów sprzyja rozwojowi naszej sprzedaży, ponieważ posiadamy odpowiednie produkty do nowoczesnych pojazdów.

Radosław Sypniewski, kierownik Działu Sprzedaży w Lumag Sp. z o.o.

Rok 2019 nie należał do najłatwiejszych z uwagi na powszechnie panującą stagnację w branży. Niektórzy nasi klienci czy dostawcy z Europy Zachodniej mówią już otwarcie o recesji. Ta negatywna fala przemieszcza się niestety w kierunku wschodnim i powoduje, że nastroje w całym łańcuchu sprzedaży nie są obecnie najlepsze. Firma Lumag zawsze dążyła do dywersyfikacji siatki dystrybucyjnej po to właśnie, aby w trudnych czasach uniknąć znacznych turbulencji. Jednocześnie nie ustajemy w poszukiwaniu nowych klientów spoza Europy. W minionym roku zaznaczyliśmy naszą obecność na rynku koreańskim, który jest bardzo czuły na produkty o chwiejnej jakości. Wzmocniliśmy też pozycję na rynkach skandynawskich, które z racji trudnych warunków klimatycznych są ogromnym wyzwaniem dla producentów elementów hamulcowych.

Nowy rok pokaże, czy trend negatywny się pogłębi i wejdziemy w głębszą recesję, czy to tylko chwilowe załamanie. Moim zdaniem oprócz elektromobilności i pojazdów autonomicznych mamy obecnie do czynienia z co najmniej kilkoma wyzwaniami, przed którymi stoi branża. To między innymi kwestia, jak będzie wyglądać dystrybucja części. Już teraz obserwujemy znaczny wzrost znaczenia sprzedaży e-commerce’owej. Kolejne pytanie brzmi, kto będzie „zarządzał” w przyszłości danymi płynącymi z samochodu – producent auta czy właściciel – i jakie to będzie miało znaczenie dla układu sił.

Oczywiście bacznie obserwujemy nowe trendy w motoryzacji i staramy się na nie reagować. Od dwóch lat stawiamy pierwsze kroki w obszarze produkcji i obróbki elementów stalowych wykorzystywanych w układach hamulcowych i nie tylko. Używane przez nas technologie nie były dotąd stosowane w Polsce. Nie zapominamy też o naszym core business, czyli materiałach ciernych. Nasz DBiR wprowadził pierwszą mieszankę o zredukowanej zawartości miedzi będącą odpowiedzią na rewolucyjne zmiany i nowe światowe regulacje dotyczące ekologii w zakresie redukcji tego pierwiastka. Już niedługo będziemy gotowi zaproponować klocki hamulcowe ciężarowe nowego typu – praktycznie bezmiedziowe. Cały czas konsekwentnie poszerzamy nasz asortyment zarówno do aut osobowych, jak i użytkowych, wprowadzając nowości dla aut zaraz po gwarancji.

Łukasz Kelar, dyrektor Pionu Marketingu w firmie NOVOL

Dla naszej firmy rok 2019 był bardzo udany. Zdecydowanie przekroczyliśmy w nim obroty z ubiegłego roku. Duże wzrosty sprzedaży zanotowały wszystkie ważne dla nas linie produktów – na czele z przemysłowym Industrialem oraz Spectralem. A ponieważ cała branża nie wykazuje istotnego trendu wzrostowego, nasze sukcesy oznaczają przejmowanie części rynku od naszej konkurencji. Rok 2020 na pewno nie będzie łatwy – spodziewane jest spore załamanie sprzedaży nowych samochodów w związku z podwyżkami cen spowodowanymi opłatami za przekroczenie dopuszczalnej emisji CO2. Na pewno też będzie to pierwszy rok, w którym na naszych ulicach pojawi się sporo aut elektrycznych, coraz tańszych i oferowanych przez kolejne koncerny motoryzacyjne. Ale to na szczęście nie ma dużego wpływu na rynek renowacji powypadkowej, przynajmniej na chwilę obecną. Znacznie gorsze dla nas będą kolejne lata, gdy wiele systemów wspierających kierowców stanie się na tyle powszechnych, że wyraźnie zmniejszą liczbę wypadków drogowych oraz kolizji wymagających naprawy – czyli również liczbę naszych produktów, które w takich sytuacjach są potrzebne.

Wioletta Pasionek, marketing manager Central Europe, Lumileds Poland – producent i dystrybutor oświetlenia samochodowego marki Philips

Rok 2019 był kolejnym z rzędu okresem wzrostów sprzedaży Philips w segmencie aftermarketowego oświetlenia pojazdów mechanicznych i lamp warsztatowych. Niezmienną popularnością cieszyły się żarówki halogenowe, szczególnie te o wyższych parametrach niż obowiązujące prawem minimum. To między innymi Philips RacingVision czy zbliżone jakością światła do lamp ksenonowych Philips WhiteVision ultra.


TOP w kategorii




Mimo wciąż trwającego procesu homologacji dopuszczającej do użytku na drogach publicznych rośnie zainteresowanie retrofitami. Philips oferuje już drugą gamę retrofitów do oświetlenia zewnętrznego pojazdów, kabiny pasażerskiej i przestrzeni bagażowej. W porównaniu do stosowanych dotychczas halogenów zapewniają one nieporównywalnie wyższą jakość światła, a co za tym idzie – lepszą widoczność. Co więcej, retrofity przy większej wydajności mają mniejsze zapotrzebowanie na energię, a tym samym ograniczają zużycie paliwa. Mają też dłuższą żywotność (nawet do 12 lat), więc rzadziej będą trafiać na wysypiska śmieci.

Nie zapominamy również o mechanikach i przeznaczonych dla nich lampach warsztatowych. Nowe pozycje z 2019 r. to PEN20S i RCH10S. Wprowadzone zmiany mogą wydawać się kosmetyczne, ale dodaliśmy kilka rozwiązań pomagających w codziennej pracy. To między innymi wydajniejsze diody LED, szerszy kąt rozsyłu wiązki światła, przełącznik trybu świecenia, łatwiejszy sposób ładowania czy zwiększona odporność na uderzenia mechaniczne, pył i ciecze.

Łukasz Radzymiński, dyrektor sprzedaży w Dziale Olejowym Shell Polska Sp. z o.o.

Rok 2019 nie był łatwy dla branży olejowej. Widoczne było spowolnienie decyzji zakupowych wynikające z jednej strony z wykorzystania budżetu środków unijnych, a z drugiej – ze zmieniającej się sytuacji w Europie (np. recesji w Niemczech, gdzie trafia blisko 30% naszego eksportu). Pomimo trudnych uwarunkowań zewnętrznych oceniamy ten rok dobrze. Shell wprowadził wiele nowoczesnych produktów na bazie technologii GTL (gas-to-liquids) przyczyniających się do obniżenia całkowitych kosztów użytkowania oraz redukcji zużycia energii. Zyskaliśmy również nowych klientów w segmencie produktów premium, poszerzając swój udział w rynku. Wprowadziliśmy wiele programów wsparcia dla klientów, pomagamy rozwijać ich biznes i edukujemy o najnowszych rozwiązaniach.

W ubiegłym roku Shell obronił również pozycję światowego lidera w produkcji olejów silnikowych i środków smarnych,  zwiększając swój udział w globalnym rynku w porównaniu z poprzednim rokiem. Pozostałe międzynarodowe koncerny odnotowały w tym okresie spadek udziałów.

Rok 2020 z punktu widzenia sytuacji ekonomicznej w Polsce i w Europie będzie prawdopodobnie równie wymagający. Planujemy jednak bardzo aktywną działalność, m.in. w takich sektorach jak np. produkcja czystej energii, która naszym zdaniem będzie rozwijała się dynamicznie w najbliższej przyszłości. W dalszym ciągu będziemy kładli duży nacisk na sprzedaż środków smarnych dla transportu osobowego i ciężarowego, promując rozwiązania ograniczające emisję CO2. Dobre perspektywy widzimy również w rozwoju LNG – zakończyliśmy prace konstrukcyjne na pierwszej w Polsce stacji Shell LNG we Wrocławiu. Obecnie trwa proces uzyskania koncesji i niezbędnych pozwoleń umożliwiających otwarcie stacji dla klientów. Elektromobilność to kolejny temat, w którym Shell aktywnie się rozwija. Planowana jest dalsza rozbudowa sieci superszybkich ładowarek wzdłuż głównych dróg w Europie. W Polsce jednak tempo rozwoju tego typu rozwiązań i penetracja rynku jest dużo niższa niż w Europie Zachodniej, więc w perspektywie przyszłego roku nie będzie to miało jeszcze aż tak znaczącego wpływu na decyzje klientów, choć oczywiście w perspektywie kilku, kilkunastu kolejnych lat powinniśmy się liczyć z taką zmianą.

Andrzej Senkowski, założyciel firmy Polcar

W minionym roku w naszej firmie wiele kłopotów wiązało się z brakiem miejsca w magazynie wywołanym opóźnieniami w montażu urządzeń w nowym obiekcie. Biorąc te trudności pod uwagę, uzyskane wyniki sprzedażowe należy uznać za bardzo dobre.

W branży – „stara bieda”. Mamy zbyt wielu dystrybutorów części działających w Polsce przy jednocześnie niezbyt dużym parku samochodowym. Stąd wielu dystrybutorów szuka szansy w eksporcie. Trudności ze znalezieniem pracowników i rosnące koszty to kolejne wyzwania, z którymi branża zmagała się w minionym roku.

Udostępnij:

Drukuj





Wojciech Traczyk



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również