Niska lepkość – niższa emisja CO2

Udostępnij:

Producenci aut, by spełnić coraz bardziej wyśrubowane limity emisji CO2, muszą szukać możliwości obniżenia zużycia paliwa wszędzie. Całkiem skuteczne jest stosowanie olejów o bardzo niskiej lepkości, takiej jak 5W-20 czy 0W-20, a są już samochody, gdzie stosowany jest SAE 0W-16. Dzięki ich energooszczędności można zmniejszyć zużycie paliwa, a co za tym idzie, także emisję CO2 nawet o kilka procent.

Stosowanie olejów o niskiej lepkości ma również inne zalety. Środki smarne o klasie lepkości SAE 0W-20 czy 0W-16 charakteryzują się bardzo dobrą pompowalnością w niskich temperaturach, dzięki czemu olej szybciej trafia do newralgicznych miejsc w silniku tuż po rozruchu. A to oznacza lepszą ochronę przed zużyciem. W wysokiej temperaturze, czyli podczas normalnej pracy silnika, syntetyczne oleje o niskiej lepkości sprawiają, że mniej mocy silnika traci się na pokonanie oporów wewnętrznych, a energooszczędność pozwala na zmniejszenie zużycia paliwa w porównaniu do olejów o wyższych lepkościach, jak np. 10W-40, nawet o kilka procent, co w sytuacji walki o każdy gram emisji CO2 jest dla producentów samochodów nie bez znaczenia. Kolejnym plusem olejów o niskiej klasie lepkości jest możliwość łatwego rozruchu silnikaw bardzo niskich temperaturach, nawet do -40°C w przypadku klasy SAE 0W.

Oleje Syntium 7000 0W-20 firmy PETRONAS

Nowoczesne silniki benzynowe mają najczęściej niewielką pojemność i – by zachować moc na odpowiednim poziomie – doładowanie. To oznacza z reguły niewielką ilość oleju w misce olejowej i szybkie jego nagrzewanie. A przy wzroście temperatury spada lepkość, co w skrajnym przypadku może doprowadzić do zerwania filmu olejowego i przyspieszonego zużycia silnika. By tak się nie działo, niezbędne są dodatki uszlachetniające. I to one w największej mierze odpowiadają za unikatowe właściwości oleju. W niektórych olejach stosowanych jest nawet kilka pakietów dodatków, a każdy z nich odpowiada za inną cechę oleju. Zadaniem jednych jest ochrona silnika przed zużyciem, innych – rozpraszanie sadzy, zwiększenie odporności na utlenianie, kontrola lepkości, obniżenie temperatury płynięcia czy utrzymywanie silnika w czystości.

Oleje Syntium 7000 0W-16 (z lewej) i Syntium 5000 5W-20 (z prawej)

Niezwykle ważną cechą olejów o niskiej lepkości jest ochrona przed zjawiskiem LSPI, czyli przedwczesnym zapłonem mieszanki przy niskiej prędkości obrotowej silnika. Objawia się ono charakterystycznym stukiem i ma wpływ na trwałość podzespołów silnika. Firma PETRONAS zleciła niezależny test, w którym porównano oleje Syntium 7000 0W-30, 0W-20 i 0W-16 z konwencjonalnym olejem silnikowym. Test ten dowiódł, że oleje Syntium 7000 skutecznie ograniczają zjawisko występowania spalania stukowego przy niskiej prędkości obrotowej silnika. W silniku smarowanym konwencjonalnym olejem odnotowano 12 incydentów spalania LSPI, podczas gdy na oleju Syntium 7000 0W-30 – zaledwie 5 incydentów, a na niższych lepkościach (0W-20 i 0W-16) – jedynie 4.

Inny test wykazał, że olej PETRONAS Syntium 7000 0W-20 doskonale chroni silnik przed zużyciem – norma przewiduje zużycie wałka rozrządu podczas testu do maksymalnie 90 mikrometrów, podczas gdy na oleju PETRONAS wyniosło zaledwie 14, czyli sześciokrotnie mniej niż limit dla olejów klasy API SN Plus. Olejem tej samej klasy jest także Syntium 7000 Hybrid 0W-20, produkt specjalnie opracowany do samochodów z napędem hybrydowym, których popularność w ostatnim czasie błyskawicznie rośnie.



Źródło: Artykuł sponsorowany (PETRONAS)


Udostępnij:

Drukuj


aE