Przyszłość obsługi pojazdu

© Robert Bosch

Udostępnij:

Tam, gdzie wcześniej dominowały regulatory i przyciski, w samochodach przyszłości występują trójwymiarowe, jakby unoszące się w przestrzeni „włączniki”, które mogą komunikować się z użytkownikiem z wykorzystaniem zmysłu dotyku.


Fani filmów „Iron-Man” znają tę scenerię: zafascynowany techniką superbohater Tony Stark znowu pracuje nad nowym wynalazkiem i przesuwa przy tym trójwymiarowe przedmioty w przestrzeni. Co to ma wspólnego z samochodami? Bardzo wiele, przynajmniej jeśli popatrzymy na pomysły z zakresu obsługi urządzeń w samochodzie, na przykład prezentowane przez BMW sterowanie gestami „Holoactive Touch”.

„Unoszące” się swobodnie w przestrzeni elementy sterownicze obsługuje się jak przyciski. Po ich uruchomieniu użytkownik odczuwa jednak opór, podobnie jak w przypadku konwencjonalnych przycisków. Umożliwia to połączenie głośników ultradźwiękowych, zwykłej kamery rozpoznającej gesty i wyświetlacza z ułożyskowaną nad nim tarczą, która tworzy trójwymiarowy efekt. W kokpicie przyszłości firmy BMW cała deska rozdzielcza może być używana jako wyświetlacz. Jednak tablica przyrządów jest znacznie dalej odsunięta od pasażerów niż ma to miejsce dzisiaj. Nie ma na niej żadnych przełączników. Podobną drogę wybrał poddostawca Bosch, który nazwał swoje rozwiązanie „Ultra Haptics”. Nawiasem mówiąc, koncepcję tę opracował startup z Bristolu. Także tutaj kamera rejestruje ruch ręki, ultradźwiękowe elementy wykonawcze wysyłają informację zwrotną, a diody OLED zapewniają superostre grafiki w kokpicie.


Wyświetlacz przezierny rozwija się dalej

Adepci innowacji podbijają przemysł motoryzacyjny: rosyjski startup Way Ray opracował wyświetlacz przezierny, który zamienia przednią szybę w powierzchnię projekcyjną. Otwiera to nowe możliwości obsługi: dzięki tej technologii elementy wizualne mogą być wyświetlane tak, że zdają się być 15 metrów przed pojazdem.

Także w autach firmy Volkswagen informacje będą w przyszłości rzutowane przed auto za pomocą wyświetlacza przeziernego. VW opracował układ wskaźników podzielony na strefy: elementy nawigacyjne znajdują się jakby na ulicy, podczas gdy np. wyświetlacze treści informacyjnych i rozrywkowych przesunięte są bliżej w kierunku szyby. Wewnątrz samochodu znajduje się trójwymiarowa wizualizacja elementów sterowniczych tworzona przez dwa ekrany umieszczone jeden za drugim. Przestrzenność ma ułatwiać kierowcy orientację. Za sterowanie nią odpowiada funkcja „Eyetracking” (śledzenia ruchu oczu) – dopiero, gdy kierowca spojrzy na ekran, wyświetlą się elementy graficzne.

Także Mercedes koncentruje się na tym, co najważniejsze: w przyszłości na monitorach dotykowych powinny być widoczne tylko informacje, których kierowca potrzebuje w danym momencie. Ma to znacznie uprościć obsługę, która w ubiegłych latach stawała się coraz bardziej skomplikowana.

Kolejny temat, na którym skupia się uwaga producentów samochodów, to spersonalizowane wyświetlacze i możliwości obsługi. Dla wszystkich producentów bardzo ważną rolę w przyszłości będzie odgrywać mowa. I tak na przykład VW wykorzystał do obsługi swoich pojazdów asystenta Alexa firmy Amazon. Takie rozwiązanie nie zadowala jednak Hondy i Toyoty. Japończycy stawiają na ludzki pierwiastek techniki. Toyota zintegrowała nawet asystenta o nazwie „Yui”, który wykorzystuje sztuczną inteligencję samochodu. Yui ma się komunikować z kierowcą i w ten sposób uczynić obsługę bardziej intuicyjną. Natomiast autonomicznie jeżdżący prototyp „Neo-V” reaguje nawet na emocje kierowcy.


TOP w kategorii


#Technika motoryzacyjna

obsługa wyświetlacz panel dotykowy



Algorytm X2Safe: ZF łączy wszystko z każdym

Continental uważa, że także motocykliści mogą skorzystać na elektronicznym połączeniu w sieć, dlatego opracował „E-Horizon” dla jednośladów. Bieżące informacje wyświetlane są na specjalnie zaprojektowanym zespole cyfrowych wskaźników. W samochodach osobowych zastąpi je wyświetlacz trójwymiarowy. Elementy topograficzne z przezroczystych materiałów mają za zadanie nadać cyfrowemu zespołowi wskaźników wymiar i kształt. Jeśli chodzi o czujniki, Continental zaprezentował sensor flash-lidar o wysokiej rozdzielczości, który zapewnia przestrzenny obraz otoczenia bez udziału mechanicznych części ruchomych. Kolejny nowy czujnik inspirowany był zapewne i-Phonem: włącznik posiada czytnik linii papilarnych. Dzięki temu tylko uprawnione osoby mogą uruchomić silnik.

Firma ZF zaprezentowała jakiś czas temu algorytm X2Safe: ma on połączyć kierowców, przechodniów i rowerzystów za pośrednictwem chmury i w ten sposób umożliwić ostrzeganie uczestników ruchu o grożących kolizjach. X2Safe może się komunikować z pojazdami, smartfonami oraz smartwatchami. Inteligencja systemu polega na tym, że algorytm analizuje indywidualnie zachowanie wszystkich uczestników ruchu w bliskim otoczeniu i decyduje o reakcji. Jeśli na przykład pieszy przechodzi przez jezdnię na czerwonym świetle lub w miejscu do tego niedozwolonym, algorytm ocenia to zachowanie jako „niepewne” i przyjmuje większe potencjalne niebezpieczeństwo. Od 2017 r. platforma telematyczna „Openmatics” wykorzytująca opisane wyżej algorytmy i produkowana przez koncern ZF jest dostępna w samochodach osobowych.

Ale konkurencja nie śpi: już w 2016 roku Bosch otrzymał nagrodę CES Innovation Awards za swój ekran dotykowy z haptyczną informacją zwrotną. Także tym razem koncern ze Stuttgartu odniósł sukces: system informacji dla kierowcy, który zastępuje klasyczny zespół wskaźników wyświetlaczem, wygrał w kategorii „In-Vehicle Audio/Video” i „Vehicle Intelligence”. Poza tym Bosch przedstawił nowy samochód koncepcyjny. W aucie zastosowano jeszcze bardziej zaawansowaną, spersonalizowaną komunikację między pojazdem a kierowcą oraz nowe funkcje połączenia w sieć z otoczeniem.

Udostępnij:

Drukuj





Jan Rosenow



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również