Recyklerzy nie chcą opon seal

© recyclind

Udostępnij:

Opony antyprzebiciowe ze specjalnym środkiem uszczelniającym na osnowie stanowią spore wyzwanie dla recyklerów. Są bowiem bardzo trudne do zmielenia – na tyle, że w skrajnym przypadku może dojść nawet do pożaru rozdrabniacza. 


Odporne na przebicie ogumienie typu seal zawiera półpłynny uszczelniacz naniesiony na wewnętrzną stronę bieżnika. W razie uszkodzenia bieżnika, np. na skutek najechania na gwóźdź, ciśnienie wewnątrz opony powoduje, że środek uszczelniający wnika do powstałego otworu i skutecznie go zatyka. W efekcie opona nie wymaga naprawy i może być z powodzeniem użytkowana dalej, a nierzadko kierowca nawet nie zauważa, że złapał gumę.

Zdawać by się mogło, że rozwiązanie to ma same zalety. Nic podobnego! Przez uszczelnione otwory do wnętrza opony może bowiem dostawać się woda, uszkadzając stalowe opasanie. Zaś firmy specjalizujące się w odzysku gumy uskarżają się na poważne trudności w recyklingu tego typu ogumienia.

Rozdrabniacze w opałach

Półpłynny środek uszczelniający uniemożliwia bowiem zmielenie zużytych opon, a następnie oddzielenie poszczególnych komponentów (gumy, włókien tekstylnych i metalu). Podobny problem występuje w przypadku opon cichych (wygłuszających), w których w roli izolatora akustycznego stosuje się specjalną warstwę pianki. Zarówno uszczelniacz, jak i pianka są na stałe zintegrowane z oponą, a w procesie mielenia wykazują silną adhezję. To zaś w skrajnych przypadkach może doprowadzić nawet do pożaru rozdrabniacza.

W efekcie dziś jedyną skuteczną metodą recyklingu opon specjalnych jest ich pocięcie na pasy i spalenie (odzysk energii). Proces ten ma jednak sporo wad i generuje coraz wyższe koszty, choćby z tego względu, że cementownie – największy odbiorca tego recyklatu – coraz częściej jako paliwo zamiast gumy stosują tańsze odpady z innych tworzyw.

Oznaczenie ma znaczenie

Nie dziwi więc, że zakłady odzysku gumy coraz głośniej opowiadają się za usunięciem z rynku opon cichych i antyprzebiciowych. W obliczu oferowanych przez nie zalet wezwanie to pozostanie jednak zapewne bez odpowiedzi – tym bardziej, że tego typu ogumienie stanowi jedynie niewielki ułamek całego wolumenu sprzedawanych opon, a tym samym ich producenci wykazują marginalne zainteresowanie problemem.

Sytuację załagodzić mogłoby wprowadzenie czytelnych oznaczeń specjalnego ogumienia, które umożliwiłyby jego identyfikację jeszcze na etapie sortowania materiału przeznaczonego do recyklingu. Co prawda informacja taka często zawarta jest w nazwie opony (np. Seal albo Sealant), ale kwestia ta do dziś nie doczekała się unormowania, co powoduje, że każdy producent może sam zdecydować, czy i jak oznaczy swój produkt.

Na podstawie artykułu „Reifen-Recycler schimpfen auf Seal-Reifen” autorstwa Jana Rosenowa opublikowanego na serwisie kfz-betrieb.de

Udostępnij:

Drukuj


TOP w kategorii


#Opony i koła

opony recykling



Artykuł ten ukazał się w czasopiśmie



aE



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również