Wyzwania przed branżą regeneracji

©

Udostępnij:

Coraz lepsza jakość przy wciąż konkurencyjnej cenie – rynek części zamiennych po regeneracji ma się bardzo dobrze i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości mogło to ulec zmianie. Nawet w obliczu zmian, jakie niesie ze sobą elektromobilność, przedstawiciele branży regeneracji części samochodowych pozytywnie patrzą w przyszłość.

Niewątpliwą korzyścią ze stosowania części poddanych regeneracji jest oszczędność kosztów – szczególnie, jeśli idzie w parze z zapewnieniem odpowiedniej jakości. W przeciwnym bowiem razie może oznaczać tylko pozorną oszczędność, która po pewnym czasie przerodzi się w dodatkowe wydatki. W ujęciu bardziej globalnym procesy regeneracji części samochodowych mogą też odgrywać ważną rolę w kształtowaniu odpowiedniej polityki proekologicznej i stanowić ważny element gospodarki o obiegu zamkniętym. Zalety związane ze stosowaniem regenerowanych podzespołów sprawiają, że końcowi klienci dość chętnie po nie sięgają, a coraz więcej producentów części ma je w swojej ofercie.


Co regenerować?

Przedstawiciele branży regeneracji części zamiennych przekonują, że obecnie procesowi regeneracji można poddawać już większość podzespołów wykorzystywanych w samochodach. – Najczęściej regeneruje się części silnika oraz jego osprzętu, w tym np. wtryskiwacze, pompy wtryskowe, rozruszniki, alternatory, turbosprężarki, cylindry oraz tłoki – wylicza Adrianna Tandecka, specjalista ds. marketingu i PR w firmie Lauber. – W silniku nie regeneruje się jedynie przewodów paliwowych. Równie często poddaje się regeneracji elementy zawieszenia i układu napędowego (np. wahacze, amortyzatory, półosie, skrzynie biegów czy sworznie). Profesjonalne firmy zajmujące się regeneracją przywracają sprawność także elementom układu hamulcowego, przykładowo  zaciskom hamulcowym. – Dobrym pomysłem jest przywracanie zacisków do stanu fabrycznego raz na kilka lat, tak by układ hamulcowy działał sprawnie i zapewniał bezpieczeństwo. Ważne jednak, by pamiętać, że regeneracji podlegają jedynie podzespoły spełniające określone kryteria – dodaje Adrianna Tandecka.

 


Adrianna Tandecka LauberBranża regeneracji części zamiennych boryka się z wieloma wyzwaniami. Głównym z nich jest zbyt mała liczba rdzeni, czyli części, które można zregenerować i ponownie zamontować. Nie wszyscy klienci wiedzą, że zwrotu rdzenia można dokonać on-line w ciągu kilku zaledwie minut.

 

Adrianna Tandecka, specjalista ds. marketingu i PR w firmie Lauber

 

Co ciekawe, Polska zajmuje mocną pozycję w branży regeneracji. – Ostatnia nasza wizyta na liczących się europejskich targach regeneracji części zamiennych ReMaTec w Amsterdamie, gdzie znaczną część wystawców stanowiły polskie firmy regenerujące turbosprężarki, układy wtryskowe, DPF-y, sprężarki klimatyzacji czy przekładnie kierownicze, obrazuje wysoki poziom tej gałęzi branży motoryzacyjnej. Coraz większa dostępność urządzeń i części niezbędnych do regeneracji podzespołów samochodowych otworzyła drzwi przedsiębiorcom, którzy mogą świadczyć swoje usługi również na wymagającym, zachodnim rynku – mówi Adam Kujawski z REGENERUJ.pl.

 


Adam Kujawski Regeneruj.plO ile regeneracja części samochodowych będzie przeprowadzana przez coraz bardziej doświadczonych fachowców wyposażonych w odpowiednie do tego instrumenty, jakość oferowanych części po regeneracji będzie coraz bardziej zbliżona do części OEM.

 

Adam Kujawski, REGENERUJ.pl


TOP w kategorii




Coraz wyższa jakość

Podzespoły poddane regeneracji nie mogłyby liczyć na taką popularność bez odpowiedniego poziomu ich jakości i trwałości, które w dużej mierze zależą od technologii przeprowadzonej regeneracji oraz użytych do tego części zamiennych. – Tylko zastosowanie profesjonalnej technologii regeneracji oraz wysokiej jakości części zamiennych gwarantuje, że jakość i trwałość regenerowanych podzespołów będzie porównywalna z podzespołami dostarczanymi przez producenta pojazdu – przekonuje Michał Żarek, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Wuzetem.


Michał Żarek WuzetemW obliczu zbliżającej się wielkimi krokami zmiany przesuwającej ciężar branży motoryzacyjnej w kierunku elektromobilności firmy zajmujące się regeneracją części zamiennych staną przed koniecznością szybkiego reagowania na potrzeby rynku napraw pojazdów.

 

Michał Żarek, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Wuzetem

– Aby zregenerowane części nie odbiegały jakością od produktów OEM, musi zostać spełnionych kilka warunków – wyjaśnia Robert Snider, dyrektor marketingu w AS-PL, gdzie regenerację alternatorów i rozruszników przeprowadza się na co dzień. Bardzo ważnym elementem jest pozyskanie rdzeni, czyli produktów przeznaczonych do regeneracji. Istotne jest, aby pochodziły one ze sprawdzonych źródeł, od wyspecjalizowanych w ich pozyskiwaniu firm, które dostarczają rdzenie wyselekcjonowane według określonych i ściśle przestrzeganych przez AS-PL wytycznych. Taki rdzeń poddawany jest następnie testowi i jeśli przejdzie pozytywnie wszystkie etapy weryfikacji, wówczas jest rozbierany na części pierwsze, które trafiają do myjni, piaskarki bądź maszyny wibrościernej. Potem części te są uszlachetniane, odświeżane, a w przypadku stojanów i wirników także lakierowane. Po skompletowaniu i montażu danego podzespołu poddawany jest on testowi weryfikującemu poprawność takiego montażu i działanie układu elektrycznego. – Po zakończonym procesie produkt regenerowany jest w zasadzie równy analogicznemu nowemu urządzeniu i jest objęty okresem 2-letniej gwarancji – dodaje Robert Snider.

Robert Snider AS-PLNa bieżąco śledzimy trendy rynkowe oraz pojawiające się informacje dotyczące rozwoju elektromobilności. Z pewnością zmiany, które następują, będą miały wpływ także na branżę regeneracji, jednak ze sporym optymizmem patrzymy na tę „wizję przyszłości”.

 

 

Robert Snider, dyrektor marketingu, AS-PL

Również dwuletni okres gwarancji na wszystkie zregenerowane produkty oferuje firma Borg Automotive. – Dla nas regenerowany produkt musi mieć te same cechy i spełniać te same wymagania co nowy, oryginalny produkt – mówi Lorenzo Gaspari, project manager for development and know-how w Borg Automotive.

 

Lorezco Gaspari Borg Automotive

W Borg Automotive poddajemy regeneracji szeroką grupę produktów: w naszych polskich zakładach są to rozruszniki, alternatory, zaciski hamulcowe, sprężarki prądu zmiennego i zawory EGR, zaś w brytyjskich także elementy układu kierowniczego, w tym zębatki, pompy i kolumny elektryczne.

 

Lorenzo Gaspari, project manager for development and know-how, Borg Automotive

Jak przekonuje dodatkowo Adam Kujawski, w niektórych przypadkach wyeliminowanie błędów konstrukcyjnych i uszkodzeń w częściach oryginalnych może sprawić, że lepszym rozwiązaniem od zakupu nowej części może stać się jej regeneracja.

Elektromobilność a regeneracja części

Elektromobilność, jeśli zmieni cały przemysł motoryzacyjny, sporo może „namieszać” również w branży regeneracji części zamiennych. Na obecnym etapie trudno jednak jednoznacznie ocenić, czy możliwa będzie (a jeśli tak, to w jakim zakresie) regeneracja części do samochodów elektrycznych. – Mając jednak na uwadze poziom skomplikowania technicznego tych pojazdów, wydaje się, że liczba elementów możliwych do regeneracji będzie na podobnym poziomie, jak w przypadku pojazdów z silnikami spalinowymi. Zakres podzespołów i części poddawanych regeneracji będzie się jednak różnił w stosunku do pojazdów spalinowych, szczególnie w obrębie elementów układu napędowego – mówi Paweł Scherer, dyrektor ds. produkcyjno-technicznych w firmie Wuzetem.

Robert Snider z AS-PL wyjaśnia także, że trudno obecnie powiedzieć, czy w nowych pojazdach będzie mniej czy więcej części, które będzie można poddać procesowi regeneracji. – Firma AS-PL powoli przygotowuje się do nadchodzących zmian i już teraz dostosowuje zakład produkcyjny do rosnących potrzeb odbiorców. Przykładem takiego przygotowania jest zakup nowej maszyny testującej BSG-198 firmy D&V Electronics, która weryfikować będzie m.in. jednostki BSG używane w samochodach z systemem start-stop oraz w pojazdach hybrydowych.

Warto podkreślić, że w samochodach elektrycznych stosuje się często te same części co w ich spalinowych odpowiednikach. – Należy jednak zauważyć, że w autach napędzanych energią elektryczną wiele układów zużywa się w mniejszym stopniu niż w tradycyjnych samochodach – tłumaczy Adrianna Tandecka. – Przykładem może być układ hamulcowy: „elektryki” posiadają kilka stopni rekuperacji, a przy odpowiedniej jeździe używanie hamulców staje się niemal zbędne. Ponadto podzespoły są zastępowane przez inne technologie, np. kompresory klimatyzacji przez pompy ciepła. Rezygnuje się również z przekładni i pomp hydraulicznych na rzecz elektrycznych.

Według Dawida Święcińskiego, właściciela firmy BS Alternatory Rozruszniki, w samochodach hybrydowych jest podobna liczba części nadających się do regeneracji co w zwykłych autach z napędem spalinowym i w tym przypadku nie możemy mówić o jakiejś większej różnicy. Natomiast popularyzacja aut elektrycznych zdecydowanie wpłynie na branżę regeneracji, ponieważ jest tam dużo mniej części, które podlegają temu procesowi.

Dawid Święciński BS Alternatory RozrusznikiRegeneracja rozruszników i alternatorów jest na wyższym poziomie niż np. pięć lat temu. Zakłady wyposażone są w wysokiej klasy maszyny testujące, dzięki czemu jest mniej miejsca na jakiekolwiek pomyłki. Dlatego też dobrze zregenerowane części nie odbiegają jakościowo od nowych elementów.

 

Dawid Święciński, właściciel firmy BS Alternatory Rozruszniki

Adam Kujawski uważa natomiast, że czas pokaże, na ile branża regeneracji będzie potrafiła się odnaleźć w nowych konstrukcjach aut elektrycznych czy hybrydowych. Z całą pewnością coraz większe przebiegi tego typu aut zweryfikują ich niedoskonałości, co powinno firmom z branży regeneracyjnej pozwolić odnaleźć się również w tym sektorze rynku. Już dziś regeneruje się akumulatory czy falowniki. – Wiadomo, że elektronika w ASO „jest w cenie”, co sprawi, że użytkownicy elektryków zaczną szukać tańszych rozwiązań. Gdzie jest popyt, znajdzie się i podaż – wszystko w rękach przedsiębiorczych fachowców, których u nas nie brakuje. Należy także pamiętać, że nawet auta elektryczne nadal będą musiały być wyposażone w przekładnie kierownicze, zaciski hamulcowe czy sprężarki klimatyzacji – wyjaśnia Adam Kujawski.

Powodów do niepokoju nie widzi także Lorenzo Gaspari. Według niego obecna infrastruktura nie jest w stanie wytrzymać bardzo dużego udziału pojazdów elektrycznych w ruchu drogowym, dlatego auta z napędem benzynowym, wysokoprężnym i hybrydowym nie znikną szybko z rynku. – Ponadto nim napędy elektryczne staną się powszechne i pojawi się zwiększony popyt na części zamienne do nich, mamy czas na lepsze poznanie tej nowoczesnej technologii, aby w przyszłości móc przedłużać żywotność występujących w niej podzespołów.

Inne wyzwania

Zmiany związane z elektryfikacją współczesnych samochodów mogą znacząco zmienić funkcjonowanie wielu przedsiębiorstw zajmujących się regeneracją części zamiennych. Według Michała Żarka wprowadzenie na szerszą skalę napędów elektrycznych wykluczy możliwość stosowania produktów wytwarzanych przez Wuzetem. Firma będzie zmuszona do wprowadzenia nowych wyrobów, które znajdą zastosowanie w pojazdach nowej generacji. Jakkolwiek jest to scenariusz nieunikniony, minie jeszcze wiele lat, zanim pojazdy z napędem spalinowym zostaną całkowicie zastąpione elektrycznymi.

Problemem dla branży może być również rosnąca konkurencja – i to zarówno ze strony producentów części zamiennych, jak i innych firm z branży regeneracji. Jak wyjaśnia bowiem Adrianna Tandecka, niektórzy producenci oferują często produkty niższej jakości, w jeszcze niższej cenie niż te regenerowane. Na rynku funkcjonują również małe warsztaty oferujące regenerację części, która w wielu przypadkach wykonywana jest w nieodpowiednich warunkach i bez specjalistycznych urządzeń. Z kolei Dawid Święciński uważa, że branża regeneracji części zamiennych powinna obawiać się produktów stosowanych na pierwszy montaż, ponieważ ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia w porównaniu z elementami produkowanymi 10 lat temu. Trwałość materiałów bywa inna, przez co zaledwie kilkuletnie rozruszniki i alternatory często nie nadają się do regeneracji.

Na podobny problem zwraca uwagę Robert Snider. Według dyrektora marketingu AS-PL jednym z największych wyzwań dla branży jest otrzymywanie odpowiedniej jakości rdzeni, które mogą zostać przeznaczone do dalszego procesu regeneracji, a jednocześnie są zgodne z wymaganiami. Ponadto zachodzący postęp technologiczny dyktuje także konieczność rozwoju linii regeneracji, posiadanego parku maszyn, aby można było regenerować coraz nowsze części. Niesie to za sobą konieczność inwestycji, aby móc spełnić oczekiwania odbiorców.

Poza układami napędowymi głównym wyzwaniem dla branży w ostatnich latach jest problem regeneracji produktów, które posiadają wbudowaną elektronikę i zaawansowane protokoły komunikacyjne.

Ponieważ ważnym elementem, który decyduje o popycie na części zregenerowane, jest cena, sporym zagrożeniem dla branży może być rosnąca podaż tanich zamienników pochodzących z Dalekiego Wschodu. – Rosnące koszty prowadzenia działalności usługowej w Polsce i droższa siła robocza powodują, że konkurowanie z cenami nowych aftermarketowych części zamiennych staje się wyzwaniem – wyjaśnia Adam Kujawski. – Jeśli reakcja chińskich producentów na potrzeby rynku będzie szybka, a jakość części będzie odpowiednia, branża regeneracji może odnotowywać słabszy popyt na swoje usługi.

Dlatego niezwykle ważnym aspektem jest utrzymanie odpowiednich standardów w procesie regeneracji, by uzyskane w ten sposób części zamienne charakteryzowały się równie wysoką jakością jak produkty używane na pierwszy montaż.

Artykuł ten ukazał się w czasopiśmie

Udostępnij:

Drukuj





Wojciech Traczyk



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również