Super Bowl: producenci samochodów znów zaszaleli

Will Ferrell © General Motors

Udostępnij:

Co roku finał mistrzostw futbolu amerykańskiego przyciąga największych reklamodawców z całego kraju. I mimo pandemii koronawirusa również w tym roku było podobnie.

Niedawno odbyło się najważniejsze wydarzenie sportowe amerykańskiego futbolu. W 55. finale Super Bowl drużyna Tampa Bay Buccaneers zmierzyła się z Kansas City Chiefs. Zwycięzcą mistrzostw futbolu amerykańskiego ligi NFL okazali się Buccaneers, którzy m.in. dzięki popisom swojej gwiazdy – rozgrywającego Toma Brady’ego pokonali Chiefs 31:9.



Zainteresowanie widzów co roku budzi jednak nie tylko sportowa rywalizacja. Super Bowl jest także okazją do starć w blokach reklamowych. Aby zapewnić sobie 30 sekund czasu antenowego między rozgrywkami, firmy musiały w tym roku zainwestować bajońską sumę 5,5 mln dolarów. A mimo to – i wbrew trudnej sytuacji gospodarczej spowodowanej pandemią – także i tym razem nie zabrakło chętnych do udziału w reklamowym show. Znaleźli się wśród nich także przedstawiciele branży motoryzacyjnej – może mniej licznie, ale za to godnie reprezentowani.

Cadillac: „Edgar Nożycoręki”

Cadillac postanowił w tym roku cofnąć czas i nakręcić remake filmu z lat 90. „Edward Nożycoręki“. Głównym bohaterem spotu jest syn Edwarda – Edgar, który podobnie jak ojciec cierpli z powodu swoich „nożycowych” dłoni, w tym – co znamienne – niszczy piłkę futbolową. I wtedy pojawia się wybawienie – Cadillac Lyric wyposażony w system „hands free super cruise”, dzięki któremu Edgar może sterować pojazdem za pomocą kilku ruchów ręki.



Ford: „Finish Strong”

Także Ford postanowił zaprezentować się podczas tegorocznego Super Bowl. Amerykański gigant motoryzacyjny tym razem całkowicie zrezygnował z lokowania swoich produktów i w minutowym spocie skoncentrował się na promowaniu inicjatywy „Finish strong”. Cel był jasny: dodać widzom odwagi do uporania się z pandemią koronawirusa. Koncern ogłosił także, że zwiększy liczbę rozdawanych maseczek antywirusowych z deklarowanych uprzednio 100 mln do 120 mln sztuk.

General Motors: „No way Norway”

GM postawił na storytelling: głównym bohaterem jego spotu jest aktor Will Ferrell, który dowiaduje się, że w Norwegii samochody elektryczne są znacznie bardziej popularne niż w USA. Postanawia więc wraz z piosenkarką i aktorką Awkwafiną i komikiem Kenanem Thomsonem udać się w podróż przez różne kraje, by ostatecznie dotrzeć do Norwegii. Ich celem jest poinformowanie Norwegów, że niebawem General Motors wypuści na rynek nowy akumulator do samochodów elektrycznych.

Jeep: „Środek”

W tym roku do udziału w swoim spocie reklamowym Jeep zaprosił samego Bruce’a Springsteena. Przesłanie było wzniosłe: piosenkarz apeluje do swoich rodaków, aby po latach coraz głębszych podziałów społecznych ponownie zjednoczyli się pod sztandarem USA.

Toyota: „Historia Jessiki Long”

Toyota mocno wierzy w to, że odwołana w zeszłym roku olimpiada w Tokio odbędzie się w 2021 r. I w tym duchu w swoim spocie opowiada pełną emocji historię pływaczki paraolimpijskiej Jessiki Long.

Na podstawie artykułu „Diese Autohersteller nahmen trotz Corona Werbemillionen in die Hand” opublikowanego na stronie www.kfz-betrieb.de.

Udostępnij:

Drukuj



aE




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również