Maciej Blum: Co to jest Pass-Thru?

Zenon Rudak: Pass-Thru to jest, najprościej mówiąc, dostęp warsztatu niezależnego do portalu producenta samochodu, który oferuje za jego pośrednictwem możliwości diagnostyczne oraz możliwość pobrania aktualnego oprogramowania do sterowników swoich samochodów.

W jakim celu się z tego korzysta?

Można korzystać z niego w celu aktualizacji oprogramowania, na przykład przy wymianie części, można też korzystać z serwerów producenta samochodu jako z formy diagnostyki fabrycznej, czyli tak, jak byśmy używali komputera fabrycznego. Oprogramowanie jest oczywiście tym celem, do którego zostało stworzone Pass-Thru, ale system ten został rozszerzony o nowe możliwości. Teraz umożliwia on również skorzystanie z serwera producenta jakąś urządzenia diagnostycznego. Czyli odczytywanie kodu błędu sprawdzanie dlaczego tak się dzieje, jakieś wskazówki, jak naprawić samochód, daną sytuację bo Pass-Thru rozpoznał błąd i serwer producenta może wskazać kierunek pracy. Czyli nie tylko aktualizacja.

Aktualizacja oprogramowania, to żebyśmy się dobrze zrozumieli, była tym pierwszym krokiem, który do tego służył ale większość samochodów dzisiaj korzysta z własnych serwerów, nie ma urządzenia diagnostycznego na hali, jest tylko końcówka do komputera. BMW się diagnozuje na serwerze w Monachium, mimo że to się robi na Litwie, w Polsce, w Czachach, czy w Niemczech.

Jakie warunki należy spełnić, aby w pełni wykorzystać funkcjonalności Pass-Thru?

Po pierwsze, należy pobrać ze strony producenta oprogramowanie umożliwiające dostęp, trzeba mieć interfejs diagnostyczny, który pozwala komunikować się między portalem producenta, a samochodem. Pośrednikiem jest tu komputer i sztywne łącze internetowe, często również urządzenie diagnostyczne – tylko, że może być to urządzenie pozwalające na pracę z protokołem Pass-Thru. Po prostu jest to interfejs, który jest połączony z samochodem, z drugiej strony jest portal producenta. Z założenia urządzenie diagnostyczne przypięte do samochodu nie bierze czynnego udziału w żadnym procesie, ale jest „furtką” pozwalającą na przeprowadzenie tej czynności. Podsumowując - trzeba mieć komputer, dobre, sztywne łącze internetowe, oprogramowanie, które umożliwia dostęp do serwera producenta, oprogramowanie, które zamienia urządzenie diagnostyczne w ten przekaźnik między serwerem producenta a samochodem.

Ile danych jest przekazywane podczas aktualizacji sterownika silnika?

W samochodzie są komputery, więc jest to podobne do aktualizacji systemu w komputerze na biurku. Trudno powiedzieć, ile danych jest przesyłane, bo to zależy od stopnia zmian, jakie są w oprogramowaniu wprowadzane. Zapewne sterownik silnika będzie wymagał kilkuset megabajtów.

Jakie samochody wymagają aktualizacji oprogramowania i dlaczego?

Wszystkie.

Z czym to jest związane? Samochody przecież wyjeżdżają z fabryki z prawidłowym i funkcjonującym oprogramowaniem.

Tak, ale w międzyczasie producent samochodu znajduje błędy, zmienia pewne opcje, pewne sposoby sterowania. Bywają takie sytuacje, że część oprogramowania nie działa, albo w jakichś sytuacjach działa niewłaściwie. Producent to znajduje i, jeżeli samochód jest na gwarancji, to podczas przeglądu gwarancyjnego producent ma obowiązek zaktualizować oprogramowanie. Jeżeli samochód wyjdzie z obsługi stacji ASO, to tej aktualizacji nie będzie miał dopóki jakiś serwis mu jej nie zrobi.

Czy wprowadzenie Pass-Thru nie jest próbą związania koncernów produkujących samochody z autoryzowanymi stacjami obsługi?

Pass-Thru jest jakby rozszerzeniem, to jest nadanie warsztatowi niezależnemu możliwości serwisowych równych z ASO. Związane jest to z tym, że są przepisy, które mówią o tym, że producenci muszą udostępniać pewne dane. I producenci udostępniają, a podstawą jest system EOBD, który jest standardowy dla wszystkich. Producent zawsze ograniczy do minimum to, co udostępnia, ale system Pass-Thru jest płatny w związku z tym tutaj płacimy za dostęp do serwera i za pobrane dane fabryczne, więc nie ma różnicy, czy dane są pobierane w ASO, czy w warsztacie niezależnym.

Ile to kosztuje?

Różnie. Dostępy są różnie, to zależy od producenta i nie ma jakiegoś standardu. Płaci się albo na przykład za godzinę dostępu, albo za jeden dostęp, albo za abonament na wiele dostępów. Ceny za abonament dostępowy na rok wahają się od 3000 do 10 000 euro. Wtedy można wejść na serwer wielokrotnie. Jeśli wykupimy dostęp na godziny i tym czasie zmieścimy się z wieloma rzeczami, to płacimy zgodnie z umową za czas, a nie za ilość pobranych danych. Należy jednak uważać, bo każda rozpoczęta godzina jest godziną płatną. Liczy się godzina, od której rozpoczął się dostęp.

Testery, które umożliwiają komunikację Pass-Thru z serwerami producenta. Czy jest zależność między całym systemem Pass-Thru a aktualizacją testera?

Nie ma tutaj związku Pass-Thru z testerem danego producenta. Producent testerów, jeżeli przewidział możliwość korzystania z tego testera w systemie Pass-Thru, stara się o to, żeby one nawiązywały kontakty z serwerami. Urządzenie diagnostyczne staje się interfejsem między samochodem, a serwerem producenta. Aktualizacja oprogramowania testera nie jest koniecznością, chyba że dotyczy ono obsługi Pass-Thru. W innych przypadkach nie, ponieważ urządzenie nie bierze swoich danych pod uwagę podczas połączenia.

Czy w czasie aktualizacji wymieniane są wszystkie dane w sterowniku?

Nie umiem panu powiedzieć, czy wymienia wszystkie dane. To zależy, jak producent to zrobił. To trzeba porównać do aktualizacji oprogramowania w komputerze, Java na przykład, Windows nie aktualizuje całego systemu tylko fragmenty. I tak samo Pass-Thru aktualizuje jakieś fragmenty oprogramowania, które albo zostały unowocześnione. Podam panu przykład wykorzystania Pass-Thru przy montażu nowego radaru do Mercedesa. Jeżeli pan kupi i wymienia radar w systemie bezpieczeństwa Mercedesa, to kupując nowy radar, on ma „wszyte” wewnątrz oprogramowanie. Nie jest to oprogramowanie pracujące, tylko oprogramowanie umożliwiające załadowanie oprogramowania właściwego z serwera producenta – takie oprogramowanie rozruchowe. Czyli zamontowanie nowego radaru nie wiąże się z tym, że będzie on pracował, bo nie ma właściwego oprogramowania. I teraz, łącząc się przez Pass-Thru z serwerem producenta, pobiera pan dla tego konkretnego radaru, tego konkretnego modelu samochodu właściwe oprogramowanie dla tego radaru, które wpisuje się i dopiero wtedy to będzie działać. Innym przykładem jest nowy moduł przepustnicy, który trzeba go zaktualizować. Nie wiem, czy tam jest gotowy program - w większości jest - a nie zawsze on jest tym ostatnim, który jest najważniejszy.

A co z modyfikacjami oprogramowania, które mają służyć zwiększeniu mocy, czy uruchomieniu lub modyfikacji niektórych funkcji? Chodzi o modyfikacje wykonane poza ASO.

Jeżeli chodzi o stacje ASO to one mają jakby obowiązek sprawdzić, na jakim poziomie aktualizacji jest oprogramowanie obsługiwanego samochodu i doprowadzić do ostatniej wersji, jeżeli jest to w okresie gwarancji. Po okresie gwarancji klient jest zapytany o taką możliwość i płaci oczywiście za to. Jeżeli ktoś w międzyczasie dokonał własnej modyfikacji a samochód oddał do ASO i tam zrobiono, to co powinni zrobić, czyli zaktualizowano oprogramowanie to wersja, którą miał wcześniej klient zanikła. Jeśli zostanie wykryte oprogramowanie nie producenta, to producent ma prawo to zrobić, bo to jest wykorzystanie jego sterownika w niewłaściwy sposób. Na ogół jeśli się aktualizuje oprogramowanie to nikt nie wnika, jakie było wcześniej, tylko ładuje się do sterownika to ostatnie.

Kwestia odpowiedzialności. Warsztat ponosi odpowiedzialność za prawidłowość aktualizacji oprogramowania?

Jeżeli używa systemu Pass-Thru żaden producent testera nie bierze odpowiedzialności za nic. Dlatego, że urządzenie jest tylko przekaźnikiem informacji z serwera producenta, a podejmuje się tego mechanik, który z jednej strony jest niezależny, czyli nie ma uprawnień ASO, ma tylko dostęp płatny do tego czym normalnie dysponuje ASO.

Jakaś weryfikacja warsztatów następuje jeżeli ja bym sobie kupił tester Hella Gutmann i chciałbym sobie w swoim warsztacie w moim prywatnym samochodzie zrobić aktualizację, czy mogę?

Jeżeli pan kupi tester, to korzysta pan z tego testera, a czy pan go wykorzystuje do Pass-Thru czy nie to my jako producent testera czy sprzedawca nie wnikamy. Pan go wykorzystuje my umożliwiamy, stwarzamy możliwość wykorzystania tego testera jako rozwiązania do systemu Pass-Thru. A pan z niego korzysta. Dalej bierze pan na siebie odpowiedzialność.

Czy to wymaga instalowania jakiegoś dodatkowego oprogramowania na komputerze, który jest połączony z internetem i obsługuje protokół Pass-Thru?

Tak, musi pan mieć oprogramowanie serwera, czyli jeżeli się pan połączy z serwerem, serwer zażąda wkładki programowej, która pozwoli uzyskać dostęp. A potem oczywiście są sprawy tego, że jeżeli się pan loguje, jeżeli pan wchodzi na serwer, to logując się trzeba podać dane swoje, możliwości płatnicze, czyli kartę kredytową, ona będzie sprawdzona, czy jest aktualna… W niektórych przypadkach, na przykład w grupie Volkswagena szeroko pojętej, czyli Porsche, Audi, Škoda, Seat, Volkswagen po to, żeby na przykład móc programować kluczyk albo pracować z immobilizerem czy z pochodnymi immobilizera, na przykład systemem radiowym, który komunikuje się z immobilizerem i jeżeli tutaj nie ma komunikacji to systemy radiowe w tej grupie samochodów nie pracują, trzeba na przykład przesłać pod wskazany adres świadectwo niekaralności. Bo to są systemy bezpieczeństwa i ci, którzy udostępniają chcą mieć pewność, że nie jest to oprogramowanie pobierane przez osoby, które są do tego niepowołane, czyli takie które chciałyby zawładnąć czyimś pojazdem. Czy robić to w sposób nielegalny.

Protokół Pass-Thru jest określony normami SAE J2534 i ISO 22900. O co w nich chodzi?

Są to normy, które określają protokoły dostępu i transferu danych. Muszą je spełnić producenci samochodów, aby możliwe było ich wykorzystanie w sposób jednoznaczny.

Czy ten system działa jednakowo w przypadku samochodów osobowych, ciężarowych, czy rolniczych?

Znaczy powinien tak samo działać, nie będę się wypowiadał na temat samochodów ciężarowych, bo nie mam takich informacji. Ale powinien działać, bo on działa według pewnego schematu i normy go zobowiązują do utrzymania pewnego standardu. Aczkolwiek każdy producent ma coś swojego.

Co jeszcze jest ważne w systemie Pass-Thru?

Trzeba pamiętać, to że jest to płatne i to dość drogie. Ale zwalnia to osobę, która z tego korzysta z posiadania fabrycznego testera, który też jest drogi. Jeżeli się go kupuje poza siecią, do której się należy, jak sieć niezależna, to będzie zawsze bardzo drogi i aktualizacja będzie bardzo kosztowna. A tutaj, kiedy nie wejdziemy na serwer producenta, on jest w danym momencie aktualny i oprogramowanie, które tam jest czy wskazówki, które tam są, czy te pobierane pakiety oprogramowania sterowników są zawsze z wiarygodnego źródła. Ale to wymaga takiego podejścia, żeby nie przerwać transmisji. Przerwanie transmisji bardzo często może się wiązać z wymianą sterownika. Bo jeżeli zawali się transmisja danych, to tak jak z komputerem, potem nie da się go wystartować.

Ile trwa wymiana oprogramowania w sterowniku?

Różnie, to zależy od transferu danych, godzina, półtorej, czasem piętnaście minut. Zależy jak duże jest obciążenie serwera, jak duży jest ruch transferowy, jak szybko działa interfejs między komputerem, który jest w warsztacie i internetem a samochodem. W samochodzie trzeba podtrzymywać zasilanie i tutaj jest cały szereg technicznych wytycznych dla producenta. Jeżeli chce pan aktualizować oprogramowanie nawigacji w Citroënie to trwa to około 40 minut, a Citroën ma to do siebie, że bardzo szybko, czyli po kilku minutach, przechodzi w system ograniczenia energii, żeby nie rozładować akumulatora, w związku z tym musi pracować silnik.