Na polskim rynku od lat widoczny jest trend inwestowania w myjnie jako dodatkowe źródło dochodu. Warsztaty samochodowe, stacje szybkiej obsługi oraz stacje kontroli pojazdów są szczególnie zainteresowane takim rozszerzeniem działalności. – Dzięki temu przedsiębiorca uzyskuje efekt synergii polegający na zwiększeniu atrakcyjności jego oferty w porównaniu z izolowanym wpływem każdego z rodzajów działalności – wyjaśnia Przemysław Jerzy z firmy Mtech Polska.

Najwięcej myjni samochodowych można dziś spotkać przy stacjach benzynowych, gdyż sprzedaż usługi mycia jest często skorelowana z zakupem paliwa przez stosowanie rabatów cenowych lub oferowanie droższych programów w cenie tańszych. Właściciele stacji paliw chętnie inwestują w myjnie samochodowe – w przypadku firmy Eurowash, jak zapewnia Damian Wesołowski, stanowią oni ok. 20% wszystkich klientów. Zachęca ich do tego fakt, że klient tankujący swoje auto często chce je od razu umyć, korzystając z tego, że ma wszystko w jednym miejscu.

Sporą grupę inwestorów stanowią jednak także podmioty prywatne oferujące mycie samochodów, odkurzanie oraz czyszczenie wnętrz, a także salony sprzedaży, duże serwisy oraz mniejsze warsztaty samochodowe. – W tym obszarze coraz częściej spotykamy myjnie samochodowe, które obsługują klientów warsztatu, jak i klientów zewnętrznych. Zapewniają one dodatkowy zastrzyk gotówki oraz możliwość redukcji kosztów osobowych – tłumaczy Jarosław Witt z firmy Corrimex.

Struktura podmiotów, które decydują się zainwestować w biznes myjniowy, jest bardzo zróżnicowana. Zdecydowaną większość stanowią małe firmy, które postanowiły rozszerzyć swoją dotychczasową działalność biznesową o myjnię bezdotykową. Dzieje się tak, ponieważ firmy te dysponują często nadwyżką terenu oraz personelem, który bez problemu może doglądać dodatkowego biznesu bez generowania dodatkowych kosztów. – Dobrym pomysłem jest zróżnicowanie oferty i postawienie myjni w punktach związanych z branżą motoryzacyjną – mówi Radomir Ronka, dyrektor ds. spółek zależnych oraz sprzedaży w firmie BKF. – Idealnym przykładem takiego biznesu jest stacja kontroli pojazdów, warsztat samochodowy czy punkt wulkanizacji opon. Plusem takiego rozwiązania jest możliwość dotarcia do nowej grupy klientów, którzy przyjadą umyć swoje auto i przy okazji mogą skorzystać z usług prowadzonego przez nas biznesu.

Ziemowit Hojnacki z WashTec Polska dodaje jeszcze, że w takich sytuacjach oferta myjni jest wartością dodaną zarówno dla klientów ASO, jak i warsztatów niezależnych. Klienci bardzo często kierują się wygodą, zatem będąc na wizycie serwisowej korzystają poniekąd przy okazji z oferty umycia swojego auta.

Dla każdego według potrzeb

Rynek myjni samochodowych dosyć często podlega mniejszym lub większym wahaniom, co wynika z cyklicznych zmian popularności różnych rodzajów myjni. – Obecnie na rynku polskim najbardziej popularne są myjnie samoobsługowe, ale obserwujemy coraz większe zainteresowanie nowych podmiotów myjniami automatycznymi – mówi Grzegorz Gostkowski z Działu Sprzedaży i Marketingu w firmie Sultof.

Podobnego zdania jest Aleksander Majchrzak z WashTec Polska, według którego dominujące na polskim rynku myjnie samoobsługowe stanowią ponad połowę tego typu obiektów w naszym kraju. – W przypadku nowych podmiotów w ostatnim czasie obserwujemy widoczną zmianę trendów, a mianowicie niespotykane wcześniej zainteresowanie myjniami automatycznymi, czyli portalowymi oraz tunelowymi. Pod tym względem upodabniamy się do krajów rozwiniętych, gdzie myjnie automatyczne stanowią ok. 70% wszystkich myjni na rynku.

Także Jarosław Witt dostrzega duży wzrost zainteresowania myjniami automatycznymi i regres w segmencie myjni samoobsługowych. Na uwagę zasługuje renesans myjni portalowych, choć widoczne jest także zainteresowanie myjniami tunelowymi. – W nowoczesnym wydaniu są to myjnie bezpieczne dla mytych pojazdów, wyposażone w precyzyjne systemy zabezpieczeń, czujniki docisku i delikatne szczotki. Są przyjazne środowisku przez stosowanie systemu recyklingu wody oraz zmniejszenie poboru energii elektrycznej i ilości stosowanych środków chemicznych – tłumaczy Jarosław Witt.

Nie oznacza to jednak, że brak jest chętnych na otwieranie myjni samoobsługowych. Według Radomira Ronki najbardziej popularna na rynku polskim stała się myjnia bezdotykowa, 3-stanowiskowa o budowie modułowej lub kontenerowej. Wybór między modułem a kontenerem zależy m.in. od lokalizacji myjni. Myjnie modułowe polecane są obiektom w mniej uczęszczanych lokalizacjach, z kolei kontenerowe przeznaczone są dla lokalizacji o dużym natężeniu ruchu (np. w otoczeniu dużych osiedli mieszkaniowych). 

– Nie oznacza to jednak, że nasze myjnie sprzedawane są tylko i wyłącznie w takich konfiguracjach. Jeśli myjnia ma być zlokalizowana w mniejszej miejscowości, a właściciel dysponuje działką o niedużej powierzchni, wówczas proponujemy wybór myjni bezdotykowej modułowej z dwoma stanowiskami. Ten kompaktowy moduł myjący świetnie sprawdzi się także jako dodatek do funkcjonującego już biznesu w tej lokalizacji – tłumaczy Radomir Ronka.
Damian Wesołowski nie widzi większego zagrożenia dla myjni bezdotykowych, na które w firmie Eurowash z roku na rok rośnie popyt. Jak tłumaczy, wynika to m.in. z faktu, że właściciele nowych samochodów, ale także kilkuletnich, sprowadzanych z zagranicy aut mają świadomość, że podczas takiego mycia przy użyciu np. aktywnej piany nic nie zaszkodzi lakierowi nadwozia. Ponadto samoobsługowe myjnie bezdotykowe zapewniają podobny efekt końcowy przy mniejszym nakładzie finansowym niż ten wymagany przy korzystaniu z myjni automatycznej. Z punktu widzenia właściciela myjnia bezdotykowa wymaga minimalnego wkładu pracy, a co się z tym wiąże, nie rodzi konieczności zatrudniania pracowników i daje możliwość całodobowej obsługi klienta.

Zdarza się też, że inwestycja łączy dwa rodzaje myjni, np. bezdotykową i ręczną lub bezdotykową i portalową. Rozwiązanie takie wybiera jednak niewielu inwestorów. Jak wyjaśnia Przemysław Jerzy, myjnie portalowe nadal dominują na stacjach paliw i obsługują przede wszystkim klientów korporacyjnych. Myjnie tunelowe, bardzo popularne np. w Niemczech, nie cieszą się w Polsce dużą popularnością, być może dlatego, że inwestycja w taką myjnię wiąże się ze zdecydowanie większymi nakładami finansowymi.

Jakie to koszty?

Koszty inwestycji w myjnię samochodową zależą w dużej mierze od rodzaju klienta, na którego nastawiona będzie sprzedaż oraz koncepcji oferowania usług klientom. – Tak jak w przypadku np. rynku hotelarskiego, gdzie wprost określony jest standard usługi liczbą gwiazdek, które posiada obiekt, tak i na rynku myjni musimy nastawić się na konkretną grupę klientów i do nich kierować naszą politykę „cenowo-jakościową” – mówi Artur Czekaj, dyrektor handlowy w WashTec Polska. – Inaczej będzie wyglądała myjnia, która chce obsługiwać masowo klientów i konkurować głównie ceną usługi, a inaczej myjnia, która nastawiona jest na jakość świadczonej usługi mycia. W przypadku myjni nastawionych na konkurowanie cenami koszt niezbędnych urządzeń wyniesie ok. 200 tys. zł., a cena infrastruktury towarzyszącej nie powinna przekroczyć 300 tys. zł. Przy tzw. myjniach premium nie istnieje praktycznie górna granica cenowa, choć można przyjąć dwukrotność wyliczeń dla myjni podstawowej, co daje łączny koszt inwestycji w wysokości 1 mln zł.

Należy pamiętać, że inwestycja nie obejmuje wyłącznie zakupu urządzeń myjących, dodatkowego wyposażenia oraz środków chemicznych. – Całkowity koszt budowy myjni obejmuje także projektowanie, prace budowlane, w tym wylanie płyty podgrzewanej myjni, budowę konstrukcji hali, przyłącza oraz zagospodarowanie terenu, a także dostawę, konfigurację i montaż tych elementów – wylicza Przemysław Jerzy. – Koszt przy mniejszej myjni może oscylować wokół 110 000 zł netto za jedno stanowisko mycia, a przy większej myjni spadnie poniżej 100 000 zł od stanowiska.

Droższa będzie z pewnością inwestycja w automatyczną myjnię. Ceny myjni portalowych zaczynają się od ok. 120 tys. zł. – Trzeba pamiętać jednak o tym, że pracują one w halach, w których wymagana jest dodatnia temperatura – dodaje Jarosław Witt. – Nowoczesne myjnie tunelowe to juz koszt od 400 tysięcy zł i hala o długości minimum 19 m.

– Do otwarcia biznesu myjniowego będziemy potrzebować 250–600 tys. zł netto – szacuje Radomir Ronka. – Na ostateczną cenę myjni wpływ będzie miała m.in. rodzaj myjni, liczba stanowisk i dostępnych programów mycia, rozwiązania dodatkowe, a także wybór konstrukcji myjni.

– Nasza firma zawsze stara się doradzić tak klientowi, aby skonfigurować myjnię w taki sposób, by koszty inwestycji wypośrodkować pomiędzy atrakcyjnością myjni a zadowoleniem klienta – dodaje Damian Wesołowski.

Warto pamiętać
Niezbędne formalności

Proces przygotowania inwestycji w myjnię bezdotykową zajmuje od kilku do kilkunastu miesięcy. Najważniejszym etapem jest uzyskanie pozwolenia na budowę, a w przypadku braku planu zagospodarowania przestrzennego – również warunków zabudowy. W tym celu we właściwym urzędzie, w wydziale architektury bądź urbanistyki (urzędu powiatowego, gminnego lub dzielnicowego) należy złożyć wniosek o pozwolenie na budowę. Do wniosku załącza się: projekt budowlany i oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Prace projektowe rozpoczynamy od uzyskania wypisu i wyrysu z rejestru gruntów, zlecenia geodecie opracowania map do celów projektowych oraz przygotowania koncepcji graficznej. Jeżeli wraz z techniką myjącą został zakupiony gotowy projekt powtarzalny oferowany zwykle przez producenta myjni, prace będą polegać na jego adaptacji, czyli dostosowaniu do warunków posiadanej działki, oraz zaprojektowaniu przyłączy poszczególnych instalacji. W przeciwnym wypadku myjnia wraz konstrukcją, instalacjami i zagospodarowaniem terenu będzie musiała zostać zaprojektowania od podstaw.

Dokumentacja projektowa musi uwzględniać wszystkie wytyczne wskazane w otrzymanych warunkach technicznych oraz warunkach zabudowy. Działalność myjni ręcznej, mimo relatywnie niewielkiego zużycia wody, będzie zaliczała się do inwestycji mających wpływ na środowisko. Jest to głównie związane z odprowadzeniem ścieków mogących zawierać związki metali ciężkich. W rezultacie otwarcie myjni będzie wymagało uzyskania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. Równolegle wykonany musi być operat wodno-prawny, który jest podstawą do wydania pozwolenia wodno-prawnego. Operat ten określa warunki dotyczące wprowadzenia do sieci kanalizacyjnych ścieków przemysłowych z terenu projektowanej myjni.

Czas oczekiwania na decyzję po złożeniu wniosku o pozwolenie na budowę zależy od stopnia skomplikowania projektu oraz od liczby aktualnie rozpatrywanych spraw. Do czasu oczekiwania trzeba doliczyć również okres uprawomocnienia się wniosku, czyli dwa tygodnie od daty otrzymania decyzji.

Krótki okres zwrotu

Według Jarosława Witta inwestycja w myjnię samochodową wciąż należy do bardzo opłacalnych, a okres zwrotu waha się nawet od roku do zaledwie kilku lat.

Czas zwrotu z inwestycji zależeć będzie przede wszystkim od lokalizacji oraz jakości usługi mycia, która uzależniona jest m.in. od stosowania zalecanej przez producenta myjni chemii i regularnego wykonywania przeglądów, pozwalających zapobiegać niekontrolowanym przestojom. Na szybki zwrot z inwestycji może liczyć także właściciel myjni będący w stanie zaproponować swoim klientom rozwiązania, które w dalszym ciągu są na rynku nowością, jak chociażby dodatkowe opcje mycia szczotką oraz pianą. Ta ostatnia jest szczególnie lubiana przez klientów ze względu na efektowny wygląd oraz niesamowity zapach.

– Można powiedzieć, że standardowo inwestycja w myjnię bezdotykową zwraca się w ciągu 7–8 lat. Istnieją jednak biznesy, które przy dobrej lokalizacji są w stanie zwrócić się już nawet po 4 latach – mówi Radomir Ronka z BKF.
Grzegorz Gostkowski z firmy Sultof uważa natomiast, że istnieje szansa na zwrot z inwestycji nawet po 2–3 latach, jednak pod warunkiem dobrej lokalizacji obiektu oraz dużej liczby klientów. Niezwykle ważne jest zatem dbanie o potrzeby klienta. Jeśli kierowca będzie zadowolony po umyciu auta, na pewno przyjedzie w to samo miejsce ponownie. – Mamy wielu klientów, którzy posiadają myjnie w niezbyt atrakcyjnych lokalizacjach, a koszty inwestycji zwróciły im się w ciągu 4–5 lat, i to w przypadku myjni zaledwie 2–3-stanowiskowej – dodaje Damian Wesołowski z Eurowash.