Pierwsze próbki 150-milimetrowych układów mają trafić do klientów tuż po produkcji. Kierownicy Bosch twierdzą, że producenci w ciągu trzech lat będą mogli użyć ich w produkcji seryjnej samochodów. Chociaż nie ma jeszcze oficjalnych informacji na temat tego, które koncerny samochodowe skorzystają z mikroczipu, to tajemnicą nie jest, że Bosch jest głównym zaopatrzeniowcem dla Volkswagena, BMW i Mercedes-Benz, które rozwijają swoje linie elektrycznych samochodów.

Same czipy będą charakteryzować się zupełnie nowym półprzewodnictwem dzięki węglikowi krzemu. Ma on wytrzymywać wyższe temperatury i napięcia znajdujące się w jednostce napędowej, która jest odpowiedzialna za kierowanie elektryczności między baterią a układem napędowym. Dzięki zwiększonemu przewodnictwu czip zmniejszy zużycie energii akumulatora nawet o 50% i będzie w stanie zapewnić większą moc napędu elektrycznego. Według Haralda Kroegera z Bosch to wszystko przełoży się na 6% wzrost zasięgu samochodu.

6% większego zasięgu może nie robić większego wrażenia na papierze, ale według niemieckiego producenta ma to ogromne znaczenie dla elektromobilności w ogóle. Zwiększony zasięg o 6% dla wytwórców baterii może zaoszczędzić nawet 100 kilowatogodzin, co naturalnie przełoży się na niższą cenę elektryków. Ponadto mikroczipy znoszące wyższe temperatury to także potencjalna oszczędność na skomplikowanych systemach chłodzenia.

Źródło: Automotive News Europe