Nowoczesne samochody wyposażone są w silniki, które ze względu na zaawansowaną konstrukcję są bardzo wrażliwe na spadek poziom oleju. Paradoksalnie ubytek oleju jest bardziej niebezpieczny dla silnika nowego auta, niż takiego, który został wyprodukowany 20 lat temu. Dlatego też, pomimo wyposażenia samochodów w liczne czujniki, kierowcy powinni regularnie zaglądać pod maskę i sprawdzać poziom oleju. Taka przezorność połączona z czytaniem informacji wysyłanych przez sensory pozwala uniknąć ewentualnych niedoborów, a co za tym idzie zmniejsza ryzyko awarii jednostki.

Dopuszczalne zużycie oleju silnikowego określa producent i zazwyczaj jest to nawet 1 litr na 1000 km. Przy intensywnej eksploatacji samochodu rzeczywiście może dochodzić do tak dużego zużycia. Jednak producenci często podają taką wysoką wartość w celu uniknięcia ewentualnych roszczeń ze strony użytkowników. Według mechaników takie zużycie to stanowczo za dużo, a gdy oleju ubywa, to należy niezwłocznie szukać przyczyny i ją usunąć.

Jednym z powodów może być jakość oleju, a konkretnie jego odparowalność. Gdy silnik pracuje na wysokich obrotach i generuje duże ilości ciepła, to lekkie molekuły znajdujące się w oleju mogą się ulatniać, czyli olej zaczyna parować. Taka sama sytuacja zachodzi podczas jazdy w bardzo gorące dni. Co oczywiste, gdy olej zaczyna parować, jego poziom w silniku zaczyna spadać. Według ACEA (Association des Constructeurs Europeens d'Automobiles) maksymalna odparowalność oleju silnikowego nie może przekroczyć 13%, jednak dobrej jakości oleje mają tę wartość niższą, poniżej granicy 10%.

Innym powodem, dla którego objętość oleju w silniku ulega zmniejszeniu to wycieki. Pojawiają się one zwykle na skutek uszkodzeń mechanicznych lub awarii uszczelnień. Wycieki najczęściej pojawiają się w starszych samochodach. Guma i korek, z których najczęściej wykonane są uszczelki, tracą z biegiem czasu pierwotne właściwości i przestają być szczelne. W tej sytuacji należy jak najszybciej zlokalizować źródło wycieku i go uszczelnić. W tym przypadku warto postawić na dobrej jakości środki uszczelniające najczęściej w formie dodatku do oleju, w celu zapobiegania drobnym wyciekom i przedłużania trwałości i funkcjonalności uszczelek. Tego typu produkty powodują rozpęcznienie uszczelek korkowych oraz zmiękczenie uszczelnień gumowych (o-ringi, simmeringi, uszczelki gumowe), co przekłada się na spadek utraty oleju.

Stosunkowo częstą przyczyną ubytku oleju jest również nieszczelna turbosprężarka lub zatkanie przewodu odprowadzającego z niej olej. W tej sytuacji jednak nie pomoże żaden produkt, a jedyną receptą jest wizyta u mechanika.

Jeśli wszystkie powyższe przyczyny zostały wykluczone, mechanik nie stwierdzi żadnej uszczelki, a spadek poziomu oleju nadal jest zauważalny, warto także zwrócić uwagę na swój styl jazdy. Osoby, które lubią dynamiczną jazdę, muszą liczyć się z większym zużyciem. Problem może też wystąpić, gdy auto jest eksploatowane głównie na krótkich dystansach, np. w ruchu miejskim i olej nie zdąża osiągnąć optymalnej temperatury. W czasie pracy silnika pewna ilość oleju może przedostać się do komory spalania pomiędzy gładzią cylindrów a pierścieniami tłoków, ale w sprawnym silniku powinny być to śladowe ilości.

Trudno jednoznacznie zdefiniować, jaka utrata oleju mieści się w normie. Niektóre silniki biorą mniej oleju, inne więcej. Każda zmiana zachowania silnika powinna jednak wzbudzać czujność. Jeśli silnik bierze pewną, zawsze taką ilość oleju na 1000 km, a jego stan został zweryfikowany przez mechanika, to nie ma powodów do niepokoju. Jeśli zużycie wzrasta nagle, to wiadomo, że dzieje się coś niepokojącego i konieczna jest wizyta u kompetentnego mechanika. Dlatego tak ważne jest regularnie sprawdzanie poziomu oleju, ten prosty zabieg pozwoli nam nie tylko uniknąć awarii i kosztownych napraw, ale także lepiej poznać specyfikę silnika, co umożliwia szybsze zareagowanie na ewentualnie nieprawidłowości.

Źródło: Bizol