Optymalizacja czasu (nie tylko pracy) to zagadnienie, z którym spotykamy się w każdej niemal dziedzinie naszego życia, w tym również w lakiernictwie. Jak zauważa Bartek Górecki z firmy Saima Meccanica Polska, istnieje co najmniej kilka rozwiązań, które pozwolą skrócić realizację procesu lakierniczego. Na początku należy przyjrzeć się organizacji pracy całego serwisu i wyeliminować przestoje, które mogą wynikać np. z braku części. Warto też stosować nowoczesne materiały lakiernicze, niewymagające długich okresów nakładania i suszenia, a także inwestować w urządzenia przyspieszające finalny efekt lakierowania, czyli np. w promienniki podczerwieni, rekuperatory czy też panele endotermiczne.

Olbrzymi postęp na przestrzeni kilku ostatnich dekad miał miejsce w odniesieniu do samych lakierów oraz innych materiałów wykorzystywanych podczas lakierowania. Porównując dostępne dziś na rynku materiały lakiernicze z tymi sprzed kilkunastu, a nawet zaledwie kilku lat, zauważyć można wyraźnie, że współczesne rozwiązania zapewniają znacząco krótszy czas schnięcia lakierów i podkładów i to przy zachowaniu najwyższych parametrów jakościowych.

Nawet stosując najszybciej schnące produkty, nie musimy obawiać się utraty przyczepności podkładu, połysku lakieru czy jego szybkiego zżółknięcia pod wpływem UV. Stało się to możliwe dzięki nowej generacji żywic akrylowych, ale też dzięki zupełnie nowym spoiwom na bazie ekstremalnie reaktywnych poliaspartanów – tłumaczy Łukasz Kelar, dyrektor marketingu w firmie NOVOL. – Wydaje się, że możliwe obecnie do uzyskania utwardzanie lakieru bezbarwnego w ciągu 5 minut w temperaturze 60°C (np. lakier Spectral Klar 565-00) jest już bliskie granicy możliwej do osiągnięcia – dalsze skrócenie czasu np. o 40% brzmi imponująco, ale realnie to zysk zaledwie dwóch minut!

Szybkoschnące lakiery oraz dodatki lakiernicze obecnie stają się już powoli standardem i coraz więcej firm produkujących lakiery ma już takie rozwiązania w swojej ofercie. Krzysztof Trawczyński z firmy Multichem, która ma w swoim portfolio m.in. szybkoschnący lakier bezbarwny CP2015 czy podkład CP 375, zwraca jednak uwagę na jeszcze jedną problematyczną kwestię. Otóż, dostępne na rynku nowe samochody mają coraz bardziej efektowne kolory, a to może rodzić problemy w momencie doboru odpowiedniego koloru, np. podczas napraw lakierniczych.

Każda nakładana warstwa daje indywidualny efekt, dlatego tak ważna jest baza danych z kolorami. W naszej bazie posiadamy kilkaset tysięcy kolorów, co znacznie przyspiesza pracę, a w połączeniu ze spektrofotometrem ADAM5 jesteśmy w stanie zmierzyć się z każdym kolorem – wyjaśnia Krzysztof Trawczyński.

Istotną nowością, która przekłada się na czas procesu lakierowania, jest stosowanie wielofunkcyjnych produktów. Dziś coraz częściej podkłady pełnią jednocześnie funkcję np. wypełniaczy oraz są środkami antykorozyjnymi. Dzięki temu lakiernik nakłada tylko jeden produkt, a nie trzy, co – wraz z czasem niezbędnym na schnięcie każdego z nich – jest dużą oszczędnością.

Coraz bardziej zaawansowane rozwiązania

Jednak postęp w branży lakierniczej to nie tylko nowe lakiery oraz inne stosowane dodatki, które charakteryzują się przyspieszonymi parametrami schnięcia. To także zaawansowany sprzęt, którego zadaniem jest podniesienie komfortu pracy lakiernika, zwiększenie jego bezpieczeństwa, a w konsekwencji także skrócenie procesu nakładania lakieru. Branża lakiernicza, podobnie jak i samochody, zmienia się praktycznie z każdym rokiem i co chwilę pojawiają się różnego rodzaju nowinki technologiczne. Przykładem może być pistolet do nakładania lakieru, który z dość prostego urządzenia ewoluował do zaawansowanego i często wielofunkcyjnego narzędzia pracy lakiernika. Nowoczesne pistolety zapewniają równomierne nałożenie warstwy, minimalizują straty na materiale i są wysoce elastyczne w zakresie parametrów lakierowania.

Obecnie jednym z podstawowych narzędzi pracy lakiernika staje się również spektrofotometr, który pozwala określić dokładnie kolor samochodu, co znacznie przyspiesza prace. – Nasza firma poszła o krok dalej, łącząc spektrofotometr z aplikacją cloud, czyli z programem recepturowym online. Przy pomocy takiego rozwiązania możemy przesyłać pomiar ze spektrofotometru w dowolne miejsce na świecie. Co więcej, pomierzone kolory poddane są korekcie, co znacznie ułatwia prace nie tylko przy najnowszych kolorach, ale również tych będących na samochodach ładnych kilka lat – wyjaśnia Krzysztof Trawczyńki. – Usprawniliśmy również czas pracy kolorysty, dlatego aby przyspieszyć proces, wykorzystujemy automatyczną maszynę dozującą MC MIX. Jest to autorskie rozwiązanie niespotykane w skali światowej, znacznie przyspieszające pracę i umożliwiające przygotowanie próbki o bardzo małej pojemności.

Bartek Górecki zwraca uwagę na jeszcze inną kwestię. W branży motoryzacyjnej aktualnie największy nacisk kładziony jest na elektryczne zasilanie samochodów. Również w dostępnych na rynku kabinach lakierniczych można znaleźć rozwiązania, w których nie stosuje się już palników olejowych lub gazowych. – Elementem grzewczym są w nich panele endotermiczne zasilane energią elektryczną – tłumaczy Bartek Górecki. – Jednakże obecnie rozwiązanie to może być stosowane w całości (czyli lakierowanie i suszenie) tylko w obszarach, gdzie temperatura zewnętrzna nie spada poniżej 15°C. W naszej szerokości geograficznej przez cały rok można wykorzystywać zalety tego rozwiązania tylko w procesie suszenia. Lakierowanie, gdy temperatura otoczenia spada poniżej 15°C, musi jeszcze być wspomagane palnikami olejowymi lub gazowymi.

Rozwiązań, które powinny znacząco ułatwić proces lakierowania, jest jednak dużo więcej. W ofercie wielu firm znajdziemy np. automatyczne maszyny do mieszania farb, które pozwalają nie tylko przyspieszyć przygotowanie odpowiedniego lakieru, zapewniając wysoką jakość, ale także zapewniają większą wydajność poprzez ograniczenie liczby pomyłek lakierników, których nie da się uniknąć podczas ręcznego mieszania. Kolejną niezbędną pozycją na liście wyposażenia serwisów lakierniczych stają się specjalistyczne lampy UV, których zadaniem jest znaczące skrócenie czasu schnięcia lakieru i podkładu.

Dalszy postęp nieunikniony

W jakim kierunku będzie zmierzać technologia wykorzystywana w lakierniach w najbliższych latach? Według Łukasza Kelara najbardziej prawdopodobne są trzy ścieżki dalszego rozwoju. Pierwsza – to zachowanie obecnych czasów schnięcia, ale w coraz niższych temperaturach. Brak konieczności wygrzewania to potencjalne olbrzymie oszczędności energii i – co równie ważne – zmniejszenie emisji CO2, tak istotne obecnie we wszystkich gałęziach przemysłu. Druga potencjalna droga – to produkty zeroemisyjne. Prawdopodobnie za jakiś czas pojawią się na rynku żywice o tak niskich lepkościach, że w ogóle nie będzie potrzebne stosowanie rozcieńczalników organicznych, co pozwoli zmniejszyć (w skrajnym przypadku do zera) emisję LZO do atmosfery. Trzecia droga – to połączenie chemii oraz sprzętu – czyli technologie utwardzania przy pomocy promieniowania UV.

Ta technologia znana jest oczywiście od wielu lat, ale obecnie w lakiernictwie renowacyjnym wciąż ma wiele ograniczeń (niewielkie grubości warstw, niewielkie powierzchnie możliwe do naprawy). Można się spodziewać, że wiele z tych ograniczeń da się w najbliższych latach wyeliminować i w efekcie skrócić czasy utwardzania materiałów lakierniczych do 1–2 minut na warstwę – podsumowuje dyrektor marketingu w firmie NOVOL.

Z pewnością w przyszłości można się spodziewać częściowej lub pełnej automatyzacji procesów lakierniczych. Obecnie automatyczne lakiernie działają przy fabrykach samochodów i – ze względu na koszty – trudno oczekiwać tego typu inwestycji w małych warsztatach lakierniczych. Co innego w przyszłości, gdy będą to rozwiązania dużo bardziej przystępne cenowo. Zautomatyzowane lakiernie, wykorzystujące roboty do nanoszenia lakierów oraz innych materiałów, zapewniają dużo szybsze, dokładniejsze i powtarzalne lakierowanie w porównaniu z manualnymi pracami. Rola człowieka ogranicza się jedynie do zaprogramowania całego mechanizmu i ewentualnie nanoszenia lakieru w trudniej dostępnych miejscach.

Choć dalszy postęp w branży lakierniczej jest nieunikniony, to ciężko jednak oczekiwać, że przyniesie on wyraźnie skrócenie procesu lakierowania. – W dobie dzisiejszych dostępnych rozwiązań technologicznych dalsze skrócenie czasów lakierowania może być realizowane jedynie dzięki wprowadzeniu nowych rodzajów lakierów skracających czas aplikacji i suszenia – dodaje Bartek Górecki. – Oczywiście oprócz technologii pozostaje czynnik ludzki i tu zawsze można udoskonalić organizację pracy serwisu, uczestniczyć w szkoleniach, zdobywając wiedzę i doświadczenie, począwszy od lakiernika, a na kadrze kierowniczej kończąc.