Kupując opony warto pamiętać, że dobra nowa opona nie musi być wyprodukowana miesiąc temu czy nawet rok temu.

Nie bójmy się kupować nowych opon wyprodukowanych nawet kilka lat temu – opony to nie produkt spożywczy z krótkim terminem przydatności. Przechowywane w odpowiednich warunkach zachowują wszystkie swoje właściwości. Są dla nas kierowców fabrycznie nowe. Opony starzeją się podczas użytkowania – to naturalne, bo rozgrzewają się podczas jazdy, działają na nie napięcia wynikające z ciśnienia, są deformowane pod wpływem np. najechania na dziurę w jezdni z dużą prędkością. Wszystkie te czynniki wpływające na starzenie się opony nie występują w procesie prawidłowego przechowywania opon – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

Właściwe parametry

Każda opona ma swoje parametry – niektóre z nich możemy dobrać tak, by spełniały nasze indywidualne wymagania – część jest jednak narzucona przez producenta samochodu, w którym opony będą zamontowane.

Jakie parametry są opisane na oponie? Gdy na kole znajduje się oznaczenie np. 215/55R16 91T, to:

215 – oznacza podaną w milimetrach szerokość mierzoną pomiędzy bokami opony
T – wskazuje indeks prędkości, który informuje nas o maksymalnej prędkości z jaką pojazd może się bezpiecznie poruszać, gdy ma zamontowaną daną oponę.
55 – wskazuje wysokość profilu, czyli wartość procentową, która wyraża wysokość boku opony w stosunku do jej szerokości. W tym przypadku jest to 65% czyli ok. 127 mm.
R16 – R oznacza typ opony, w tym przypadku radialną. 15 sygnalizuje średnicę osadzenia na feldze, która podawana jest w calach.
91 – przedstawia indeks nośności, czyli wartość maksymalnego obciążenia jednej opony przy zachowaniu prędkości dopuszczonej przez producenta pojazdu.

Jednym z najważniejszych elementów doboru opony jest jej rozmiar – nie może być dowolny i nie służy jedynie estetyce. Producenci samochodów ustalają odpowiedni rozmiar ogumienia do każdego modelu auta, a nawet do każdej wersji silnikowej – które różnią się pomiędzy sobą parametrami i osiągami. To, na jakich oponach producent homologował swój pojazd w UE, znajdziemy w instrukcji obsługi. Są tam wszelkie dane, które pozwolą znaleźć odpowiedni rozmiar i typ opony. Pamiętajmy, że używanie opon niezgodnych z oficjalną homologacją samochodu może być przyczyną nawet zatrzymania dowodu rejestracyjnego, a w razie wypadku problemów z odszkodowaniem.

Oznaczenia na oponach

Symbole znajdujące się na oponach pomagają świadomie podjąć decyzję zakupu kompletu ogumienia. Najważniejsze spośród oznaczeń to:

Symbol E.C.E – oznacza homologację europejską, która dopuszcza ogumienie do użytku na drogach UE. Opony dostosowane do wymogów unijnych gwarantują bezpieczną jazdę.
Numer DOT – zakodowane oznaczenie producenta, fabryki oraz daty produkcji służące identyfikacji partii produkcyjnej opon
Symbol alpejski (płatek śniegu na tle gór) – bardzo istotny element opon zimowych i całorocznych – jedyny oficjalny symbol tego, że opony przeszły testy według norm potwierdzających ich osiągi w warunkach zimowych i uzyskały homologację zimową.

Etykiety

Od listopada 2012 r. wszystkie nowe opony sprzedawane na terenie Unii Europejskiej muszą posiadać odpowiednie etykiety. Ułatwią one porównanie trzech podstawowych parametrów opony przed ich zakupem:

Efektywność paliwowa (ikona z dystrybutorem) – określana przez współczynnik oporów toczenia opony. Jest wyrażona za pomocą klas od A do G, gdzie A oznacza najbardziej oszczędną oponę – opony najwyższej klasy A pozwolą zaoszczędzić do 7,5% paliwa w porównaniu do opon najniższej klasy G.
Zewnętrzny hałas toczenia (ikona z głośnikiem) – wyrażona w decybelach wartość emitowana przez daną oponę przy prędkości 80 km/h. Skala hałasu pokazywana jest w formie trzech belek – im więcej z nich jest czarnych, tym głośniejsza opona.
Hamowanie na mokrej nawierzchni (ikona z deszczem) – informuje o długości drogi hamowania. Klasa A oznacza, że dany model opon posiada najkrótszą drogę hamowania na mokrej jedni – przy prędkości 80 km/h droga hamowania będzie nawet o 18 m krótsza niż przy oponach najniższej klasy G.

Nie kupuj używanych opon!

Na nic nam opony nawet klasy premium, jeśli będą używane. Na oko jesteśmy w stanie ocenić jedynie głębokość bieżnika kompletu i stwierdzić szczelność, brak przetarć, pęknięć oraz wybrzuszeń na boku opony – nie oznacza to jednak, że komplet ogumienia nadaje się do dalszej, bezpiecznej eksploatacji. Nie znamy historii ich użytkowania – poprzednik mógł jeździć ze zbyt niskim ciśnieniem w oponach, co doprowadziło do nadmiernych przeciążeń, przegrzania się warstw wewnętrznych ścian bocznych i ich uszkodzenia. Te istotne, nieznane nam wady mogą doprowadzić do rozerwania opony w czasie jazdy!

Nigdy nie wiemy, w jakich warunkach poprzednio eksploatowano oraz przechowywano używaną oponę i czy samochód, w którym była zamontowana nie uczestniczył w wypadku. Oszczędności związane z używanymi oponami są jedynie pozorne – stanowią one zagrożenie na drodze, a za ich wybór możemy przepłacić zdrowiem i życiem swoim oraz naszych bliskich – dodaje Piotr Sarnecki.

Źródło: Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego