Kiedy klient przyjeżdża do serwisu z problemem w układzie TPMS, istnieje duża szansa, że nie wie ​​nawet, dlaczego musiał przyjechać do warsztatu. Jedynym pewnikiem jest – zapalenie się kontrolki. Mechanik ma więc podwójne zadanie: musi zapewnić bezproblemowy i płynny przebieg naprawy oraz przekonać kierowcę, że obsługa czujnika TPMS, ewentualna wymiana i programowanie są kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa jazdy.

Tutaj można się spotkać z dwoma problemami. Klient nie rozumie, co to jest TPMS i po co ten system w ogóle istnieje. Jeśli profesjonaliści zajmujący się serwisem opon nie przykładają się do edukacji swoich klientów, każda usługa związana z układem TPMS może stać się niewygodnym i frustrującym doświadczeniem. Kierowca musi rozumieć działanie systemu, aby wiedział, że od niego zależy bezpieczeństwo jego i współpasażerów. Gdy będzie miał wiedzę na temat jego działania, chętniej będzie płacił za utrzymanie tego systemu w sprawności. Aby przekonać klienta, należy przedstawić mu korzyści płynące z posiadania go na wyposażeniu. Funkcjonalny system TPMS ułatwia manewrowanie pojazdem, a w sytuacjach krytycznych, czyli podczas gwałtownych manewrów, może zapobiec dachowaniu. Dzięki kontroli ciśnienia w oponach utrzymuje w normie zużycie opon oraz paliwa, a co za tym idzie – optymalizuje emisję CO2. Ważne jest też, aby obsługę układu TPMS wykonywać kompleksowo, czyli kontrolować stan baterii w każdym z czujników, sprawdzać je przy każdej wymianie opon, a w razie konieczności wykonać obsługę na wszystkich, a nie tylko na jednym z nich. Pozwoli to zaoszczędzić klientowi frustracji związanej z regularnym zapalaniem się kontrolki systemu TPMS mimo okresowych wizyt w warsztacie.

Drugi problem ma wymiar statystyczny: według badań przeprowadzonych w pod koniec 2018 roku 40% kierowców w Europie i Stanach Zjednoczonych bardzo rzadko kontroluje ciśnienie w oponach. W efekcie w samej Europie ponad 60% samochodów porusza się, mając niższe ciśnienie niż zalecane. Układ TPMS pozwala na kontrolowanie ciśnienia nawet w trakcie jazdy, ostrzegając kierowcę o usterce, jeszcze zanim odczuje on różnicę w prowadzeniu samochodu. A należy mieć na uwadze, że mało odczuwalne obniżenie ciśnienia o 0,5 bara powoduje wzrost zużycia paliwa nawet o 5%. Dzieje się tak w wyniku zwiększonego ugięcia opony, a co za tym idzie – podwyższenia się jej temperatury i oporu toczenia. Wzrost oporów toczenia w takim przypadku może wynosić 15%. W zależności od pokonywanych dystansów za niskie ciśnienie w oponach w skali roku może nas kosztować równowartość pełnego baku paliwa lub nawet więcej. Niewłaściwy poziom ciśnienia może spowodować również wzrost hałasu o 2 dB (A).

Serwis układu TPMS sprowadza się więc nie tylko do jego właściwej obsługi, ale także do edukacji klienta. To proste: jeśli klienci zrozumieją, po co wykonuje się tę usługę i w jaki sposób układ TPMS zapewnia im bezpieczeństwo, chętniej będą poddawali ten system kontroli.