Które części zużywają się najszybciej?

Udostępnij:

Niedawno natknąłem się na artykuł o takim tytule, więc postanowiłem go przeczytać uważnie. W analizie, które części samochodu psują się najczęściej, wprowadzono podział na samochody jeżdżące po mieście i pokonujące dłuższe trasy. Wspomniano też o takich, które z różnych powodów nie jeżdżą wcale.

W ostatnim przypadku podeprę się truizmem znanym od dziesięcioleci – jest ogólnie przyjęte, że samochód najbardziej się psuje, kiedy nie jeździ. I nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ wiele elementów auta nie znosi postoju. Zacząć można od opon, przez łożyska, zbiornik paliwa i silnik, a skończyć na akumulatorze. Wszystkie te elementy lepiej się sprawują, jeśli z pojazdu korzysta się regularnie.


Wspomniany podział na auta miejskie i jeżdżące w trasie właściwie też nie przyniósł rewolucyjnych wniosków. Zacznę może od tych miejskich. Teza, że częste stanie w korku, z którym powiązane jest ciągłe hamowanie, prowadzi do nadmiernego zużycia klocków hamulcowych, jest prawdziwa. Podobnie jest z faktem, że samochód miejski często bywa niedogrzany, co niekorzystnie wpływa na działanie katalizatora, filtra DPF czy układu smarowania. Autorzy wspominają też o turbosprężarce, która w takich warunkach pracuje „bez smarowania” czy o układzie rozrządu, który jest narażony na częstsze uruchamianie generujące duże obciążenia. „Dwumasa” także pracuje ciężej, ponieważ częściej zmienia się biegi.

W samochodach jeżdżących na trasie podkreślano nadmierne obciążenie hamulców spowodowane koniecznością wyhamowywania z większych prędkości. Zwracano też uwagę na obciążenie sprzęgła, bardziej sportowy charakter jazdy oraz zużywanie się opon. W samochodach do podróżowania na większych dystansach ważne jest ponadto częste kontrolowanie poziomu oleju. Pewne jest jedno: w trakcie eksploatacji zużywają się te części, które mają się zużywać. W trakcie postoju – o dziwo – także.


TOP w kategorii


#Ludzie i komentarze

części zamienne



Ale należy też mieć na uwadze, że jakość części zamiennych ma tutaj duże znaczenie. Często okazuje się bowiem, że lepiej jest zapłacić za coś więcej i cieszyć się perspektywą dłuższej eksploatacji lub mieć możliwość skorzystania ze wsparcia po zakupie. Ta reguła ma przełożenie na praktycznie każdą dziedzinę życia. W rzeczywistości warsztatowej – rzecz jasna – można mówić o wyposażeniu, narzędziach, ale też o częściach zamiennych.

Udostępnij:

Drukuj





Maciej Blum



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również