Naprawiać czy nie naprawiać?

© Raven Media – Maciej Blum

Udostępnij:

Lepsze parametry silnika przy niższym spalaniu oraz mniejszej masie własnej wynikającej z innego trendu (downsizingu) – to najważniejsze argumenty przemawiające za stosowaniem silników z turbodoładowaniem. W przypadku jednostek wysokoprężnych można wręcz powiedzieć, że turbosprężarki są stałym elementem konstrukcyjnym współczesnych diesli. Jednak są one także coraz powszechniej stosowane w silnikach benzynowych.

W teorii wszystko wygląda więc bardzo ładnie. Trzeba jednak mieć świadomość możliwych negatywnych konsekwencji posiadania silnika z turbodoładowaniem. Otóż bardziej skomplikowana technologicznie konstrukcja jednostki napędowej siłą rzeczy jest bardziej narażona na wystąpienie usterki – zwłaszcza przy niewłaściwej eksploatacji samochodu z turbodoładowaniem. Naprawa tego elementu może okazać się bardzo kosztowna dla właściciela pojazdu.


Bardziej skomplikowana naprawa

Konsekwencją coraz bardziej nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych jest konieczność dostosowywania do nich technologii napraw turbosprężarek. – Nie osiągniemy wydajności nowej turbiny, jeśli nie będziemy posiadać odpowiedniego zaplecza sprzętowego, które pozwoli nam na precyzyjną jej nastawę, a co za tym idzie – ustawienie turbosprężarki tak, aby miała ona parametry nowej turbiny – mówi Radosław Szubarga z Turbocentrum Team.
Prawdziwym przełomem zarówno dla użytkowników, jak i mechaników zajmujących się naprawami turbosprężarek okazało się wprowadzenie do użytku turbosprężarek ze zmienną geometrią (VNT). Rozwiązanie to idealnie sprawdza się w przypadku silników, do których tankujemy olej napędowy. Pozwala na szybką reakcję turbiny, a co za tym idzie – zwiększenie ciśnienia w układzie dolotowym i jednoczesne zmniejszenie emisji spalin. Dzięki nowej technologii udało się ograniczyć do minimum zjawisko tzw. turbodziury.

Jak jednak powszechnie wiadomo, każda technologia ma również minusy. Niestety nie można naprawić uszkodzonej turbosprężarki VNT w ogólnie przyjęty sposób. – Należy przede wszystkim pamiętać o ustawieniu maksymalnych i minimalnych wartości przepływu spalin w turbosprężarce. Naprawa takiej turbiny wymaga bardzo dokładnej regulacji i ustawienia. Potrzebna jest do tego specjalistyczna wiedza oraz profesjonalne maszyny – wyjaśnia Ewelina Sobieszczyk z TurboCentrum.pl.

Na tę samą kwestię uwagę zwraca Piotr Żelazko, współwłaściciel firmy Turbo-Pro, według którego sama technologia naprawy się nie zmieniła, ale niezbędny stał się bardziej specjalistyczny sprzęt, w tym m.in. maszyna do testowania zregenerowanych turbosprężarek. – Dzięki tej maszynie możemy przetestować turbosprężarkę w warunkach rzeczywistych, ustawić przepływ spalin przez zmienną geometrię, zadać położenie zaworu sterującego, zweryfikować ciśnienie doładowania czy zaprogramować sterownik elektryczny – tłumaczy Piotr Żelazko.


TOP w kategorii


#Technika motoryzacyjna

Turbodoładowanie turbosprężarki turbo



Turbodiesel a turbobenzyna

Choć ogólna zasada turbodoładowania jest podobna niezależnie od rodzaju silnika, to jednak konstrukcje tego układu nieco się od siebie różnią. Naprawa turbosprężarek do silników wysokoprężnych różni się od naprawy tych w silnikach benzynowych, przede wszystkim ze względu na jakże inną charakterystykę obu rodzajów silników. – Podczas gdy turbina w dieslu pracuje przy niskich prędkościach obrotowych silnika, w silniku benzynowym maksymalna wydajność osiągana jest przy wysokich obrotach – wyjaśnia Radosław Szubarga i dodaje, że silniki benzynowe mają także wyższą temperaturę spalin, a co za tym idzie, ich korpus musi być chłodzony wodą. Ponieważ pracują na wysokich obrotach, ich spaliny nie muszą być tak precyzyjnie wykorzystywane jak ma to miejsce w dieslach z technologią zmiennej geometrii.

Większy stopień skomplikowania, jeśli chodzi o budowę i kalibrację turbosprężarki, wynikający z modułu zmiennej geometrii cechuje silniki wysokoprężne. W wielu przypadkach wiążę się to również z koniecznością naprawy nastawników elektronicznych, które kontrolują pracę VNT.

– Turbiny do silników benzynowych zaopatrzone są w ogromnej większości przypadków w zwykłe zawory wastegate – tutaj kalibracja jest nieporównywalnie łatwiejsza – zauważa Ewelina Sobieszczyk z TurboCentrum.pl. – Problemem „benzyniaków” są natomiast kwestie związane z temperaturami panującymi na wydechu. Urządzenia tego typu pracują z gazami emisyjnymi o dużo większej temperaturze. Obudowy łożyskowań turbosprężarek znajdujących się w silnikach benzynowych są dodatkowo chłodzone płynem chłodniczym (podpinane są pod układ chłodzący auta). Ponadto obudowy turbin i kolektory są wykonane ze stopów bardziej odpornych na uszkodzenia powstałe w wyniku przegrzania (pęknięcia). Bardzo istotnym elementem przy regeneracji turbosprężarek do silników benzynowych jest także kontrola prawidłowej pracy zaworu recyrkulacyjnego, który reguluje doładowanie silnika.

Również Piotr Żelazko wskazuje na zmienną geometrię jako najważniejszą różnicę przy naprawach turbosprężarek do silników Diesla i benzynowych. –  Bardziej skomplikowane jest wyregulowanie takiej turbosprężarki – podkreśla współwłaściciel firmy Turbo-Pro. – Natomiast w związku z wyższą temperaturą spalin w samochodach benzynowych spotykamy się coraz czyściej z uszkodzoną stroną wydechową turbosprężarki (kolektorem). Tę część trzeba często wymieniać na nową, co znacznie podraża koszt regeneracji.

Typowe błędy podczas naprawy

Najczęściej popełniane błędy podczas naprawy/wymiany turbosprężarki są z pozoru błahe, jednak mogą okazać się bardzo kosztowne w skutkach. Turbina jako mechanizm sama w sobie jest bardzo trwała, więc absolutną podstawą podczas jej naprawy powinno być usunięcie czynnika odpowiedzialnego za jej awarię. Jeśli tego nie zrobimy, usterka może bardzo szybko się powtórzyć, narażając właściciela samochodu na kolejne koszty. Do typowych czynników odpowiedzialnych za wystąpienie usterki turbosprężarki należą m.in. brak ciśnienia oleju, brudny i zużyty olej lub olej zawierający opiłki, nieszczelność układu lub ciało obce pozostałe w nim po uszkodzeniu starej turbiny. – Równie częstym błędem podczas wymiany turbosprężarki jest to, że po wymianie oleju zapominamy napełnić korpus turbiny olejem. W wyniku tego turbina przez pewien czas po uruchomieniu samochodu pracuje bez oleju, co diametralnie skraca jej żywotność lub wręcz kwalifikuje do ponownej naprawy – mówi Radosław Szubarga.

Brak weryfikacji przyczyny uszkodzenia starej turbosprężarki lub jej ignorowanie jest największym grzechem mechaników także według Piotra Żelazko. – Jeżeli np. element uszkodzonej chłodnicy EGR dostanie się do turbosprężarki, a podczas naprawy turbosprężarki w warsztacie nie zostanie wymieniona chłodnica EGR, wówczas ponowne uszkodzenie turbiny jest tylko kwestią czasu – dodaje współwłaściciel firmy Turbo-Pro.

Z kolei według Eweliny Sobieszczyk podstawowym błędem podczas wymiany turbosprężarki jest pominięcie etapu sprawdzenia układu dolotowego i wydechowego. Układ dolotowy powietrza wraz z kolektorem musi być czysty i wolny od ciał obcych, a przewody nie mogą być uszkodzone. Kolejną czynnością, którą należy wykonać, jest sprawdzenie przewodów doprowadzających i odprowadzających olej. – Sprawdzamy, czy są czyste, drożne i bez załamań. W razie potrzeby należy je oczyścić lub wymienić na nowe. Jeśli są to przewody elastyczne, należy sprawdzić, czy nie są uszkodzone wewnątrz – tłumaczy Ewelina Sobieszczyk. – Istotną kwestią jest też termodynamika otoczenia. Trzeba sprawdzić, czy przewód nie znajduje się zbyt blisko źródła ciepła i czy osłona cieplna nie jest uszkodzona. Mówiąc o wymianie turbosprężarki, nie możemy zapomnieć również o wymianie oleju oraz filtrów, przestrzegając przy tym zaleceń producenta. Bardzo ważną rolę podczas wymiany turbiny odgrywają również uszczelki – mechanicy notorycznie używają uszczelek starych. Zdarza się również, że posługują się różnymi rodzajami silikonów do uszczelnienia, co jest absolutnie niedopuszczalne. Uszczelki trzeba każdorazowo wymienić.

Udostępnij:

Drukuj





Wojciech Traczyk



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również