Polacy stworzyli silnik na wodę. To może zrewolucjonizować elektromobilność

silnik na wodę © Innowacyjny Moduł Napędowy

Udostępnij:

Samochód jeżdżący na wodę wydawał się wynalazkiem na tyle nierealnym i abstrakcyjnym, że stał się on niemal obiektem żartów i szyderstw. Młodzi twórcy Innowacyjnego Modułu Napędowego, Dorian Żarna i Wiktor Kuś, jednak odczarowują rzeczywistość i pokazują, że taki samochód ma szansę powstać.

Silnik opracowany przez Polaków jest hybrydą dzięki połączeniu energii elektrycznej oraz wody wymieszanej z glikolem. Pompa wysokociśnieniowa z silnikiem elektrycznym napędza wodę, która wprawia w ruch wirnik znajdujący się w komorze. Woda jest wtłaczana do komory przez rurkę o grubości 1 mm pod ciśnieniem dochodzącym do nawet 120 barów. Obecnie jednostka napędowa osiąga moc rzędu 860 W, przy 3500 obrotów na minutę.

Strumień wody po okręgu wprawia wirnik pięcioramienny w ruch obrotowy i potem przechodzi do drugiej komory, gdzie drugi mniejszy wirnik wykorzystuje ten sam pęd wody, który nam już jest niepotrzebny, ponieważ swoją pracę już wykonał. Wykorzystujemy go albo jako alternator napędzający drugi niezależny wirnik podłączony do silnika elektrycznego, albo jako zwiększoną powierzchnię pierwszego silnika, co pozwala na uzyskanie jeszcze lepszych wyników – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Dorian Żarna, współtwórca Innowacyjnego Modułu Napędowego.


W praktyce oznacza to kolejną możliwość odzysku energii w samochodzie napędzanym takim modułem. Przekłada się to na mniejsze zużycie energii i większą wydajność, co w efekcie przełoży się na wydłużenie żywotności baterii, zwiększenie zasięgu na jednym ładowaniu, a także ograniczenie kosztów eksploatacyjnych.

Działanie silnika prezentuje poniższy film:


TOP w kategorii




Innowacyjny moduł napędowy to przekładnia hydrauliczna do silnika elektrycznego. Stworzyliśmy go głównie po to, żeby ulepszyć już istniejące silniki elektryczne. Celem projektu jest sprawienie, aby silniki elektryczne zużywały mniej energii, co pozwoli przejechać danemu pojazdowi dłuższy dystans na jednym ładowaniu, a sam silnik elektryczny i ogniwa będą się wolniej zużywały. Przy wykorzystaniu naszego silnika samochód będzie mógł przejechać większy dystans z taką samą liczbą ogniw, aniżeli ten sam samochód napędzany zwykłym silnikiem elektrycznym. Dodatkowo nasze ogniwa byłyby w stanie przetrwać dłużej. Zamiast 10 lat, być może 12, albo nawet więcej – tłumaczy Dorian Żarna.

Projekt młodych inżynierów to całkowicie nowy wymiar napędów hybrydowych. Rozwiązanie bowiem jest innowacyjne w skali światowej. Łączy zalezy silnika elektrycznego i innowacyjną metodę przełożenia siły napędowej poprzez ciecz. Został stworzony oczywiście po to, żeby wyprzeć silniki spalinowe, ale i wspomóc te elektryczne w pojazdach transportu drogowego oraz samochodach osobowych. Zastosowanie substancji ciekłej pozwala przenosić moc pośrednio, co odciąża silnik elektryczny i redukuje utratę energii spowodowanej tarciem.

Źródło: Newseria

Udostępnij:

Drukuj





aE



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również